„Milionerzy”. Elżbieta Marszalec wygrała milion
Elżbieta Marszalec dołączyła do grona zwycięzców głównej nagrody w „Milionerach”. Droga do miliona nie była łatwa, ale zwyciężczyni wykazała się nie tylko ogromną wiedzą, ale i opanowaniem. Rozważnie korzystała z kół ratunkowych, choć sama przyznała, że ma w sobie żyłkę hazardzisty. – Dobrze, że ryzykuje w tym momencie – komentowała jej siostra. Marszalec podkreślała, że w grze pomaga jej silna intuicja, która nie raz prowadziła ją właściwie. – Całe życie mi podpowiada – mówiła.
„Milionerzy”. Jak brzmiało pytanie za milion?
Jak brzmiało finałowe pytanie warte milion złotych?
Ile wymiarów ma geometryczny punkt?
Do wyboru były cztery odpowiedzi: zero, jeden, dwa lub trzy. Po krótkim zastanowieniu Elżbieta Marszalec postawiła na odpowiedź „zero”, która okazała się strzałem w dziesiątkę. W studiu zapanowała euforia, a świeżo upieczona milionerka nie kryła radości. Wygrana w „Milionerach" to nie tylko ogromna satysfakcja, ale i szansa na realizację marzeń. Elżbieta Marszalec już zapowiedziała, że część wygranej przeznaczy na wsparcie swoich dzieci przy zakupie mieszkań. Marzy także o wymianie swojego wysłużonego, 19-letniego auta na nowy samochód – jak podkreśla, w rozsądnej cenie.
Pierwsze reakcje – niedowierzanie i radość
Wygrana miliona złotych była dla Elżbiety Marszalec ogromnym zaskoczeniem. – To nieprawdopodobne. Nie wierzę jeszcze. Nie wierzę w to po prostu. Ale kto nie ryzykuje… – mówiła tuż po ogłoszeniu wyniku, przekrzykując wiwatującą publiczność. Jej rodzina nie kryła emocji, a siostra żartowała, że „zawał serca przy niej to za mało”.
Pani Elżbiecie Marszalec serdecznie gratulujemy!