Pogrzeb Magdaleny Majtyki
We wtorek – 17 marca – odbył się pogrzeb Magdaleny Majtyki. Aktorka, tancerka i choreografka została pochowana na Cmentarzu Grabiszyńskim. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w południe i miały charakter świecki.
Zmarłą żegnali: bliscy, przyjaciele, a także fani jej twórczości. Majtyka występowała m.in. w Teatrze Muzycznym Capitol. Serialowa publiczność mogła zobaczyć jej talent w takich tytułach, jak m.in. „Na Wspólnej”, „Komisarz Alex”, „1670” czy „Pierwsza miłość”.
Smutna wiadomość o śmierci Majtyki dotarła do mediów na początku marca. Wówczas bliscy apelowali o pomoc w poszukiwaniach – zaginionej wówczas – 41-latki. Później okazało się, że niestety spełnił się najgorszy scenariusz. W piątek: 6 marca policja nadała specjalny komunikat:
„Z przykrością potwierdzamy tragiczną informację, że zaginiona 41- letnia Magdalena Majtyka nie żyje. Ciało kobiety zostało odnalezione w dniu dzisiejszym na terenie Biskupic Oławskich. Na miejscu prowadzone są czynności przez policjantów pod nadzorem prokuratury. W tej sprawie prowadzone będzie śledztwo, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia. Rodzinie i bliskim składamy szczere wyrazy współczucia.”
W czasie pogrzebu żałobnicy wysłuchali słów męża zmarłej: Piotra Bartosa. Wdowiec poruszająco wspominał żonę i wspomniał o ich córce.
Mąż Magdaleny Majtyki żegna aktorkę
Magdalena Majtyka osierociła córeczkę. Podczas uroczystości pogrzebowej odczytano list Piotra Bartosa, który w swoich słowach zwrócił się bezpośrednio do ukochanej.
„Cześć kochanie, piszę do ciebie ten list wczesnym rankiem, bo wtedy jest mi łatwiej, wtedy czuję twoją obecność bardziej – jakbyś tylko na chwilę wyszła i zaraz miała wrócić. Madziu, byłaś wspaniałą mamą dla naszej córki, dałaś jej cały swój świat. Byłaś moją wspaniałą partnerką, a później żoną. Dzięki tobie stałem się tym, kim jestem teraz.”
Dałaś mi światło, które świeci dla mnie każdego dnia - naszą córeczkę. Ty i ona - dwie miłości mojego życia.
„Myślałaś o wszystkich, zawsze oddawałaś całe swoje serce. A teraz wyszłaś i wiem, że już nie wrócisz. Tęsknię. Ja i Karina postaramy się zmieniać świat wokół nas na lepszy, uśmiechać się do ludzi tak, jak tylko ty potrafiłaś. Kocham cię” – przytoczył treść listu „Super Express”.