Alicja Szemplińska po raz drugi wygrała preselekcje do Eurowizji
Alicja Szemplińska w maju wystąpi w biało-czerwonych barwach w Wiedniu z „Pray”. Niespełna 24-letnia dziś piosenkarka miała reprezentować Polskę na Eurowizji już jako 18-latka, gdy w 2020 roku wygrała eurowizyjną „Szansę na sukces”. Europa jednak nie usłyszała wtedy jej piosenki „Empires”, bo konkurs po raz pierwszy w historii odwołano – z powodu szalejącej pandemii.
Rok później wielu nadawców dało drugie szanse reprezentantom z pandemicznego rocznika. Jako kandydat wystawiony przez polskiego nadawcę, czyli TVP, w Rotterdamie w 2021 roku pojawił się Rafał Brzozowski z „The Ride”. Kulisy nieoczekiwanej decyzji Telewizji Polskiej do dziś są owiane tajemnicą.
Alicja Szemplińska ujawnia kulisy spotkania z Rafałem Brzozowskim
Alicja Szemplińska rzadko wraca pamięcią do tamtych wydarzeń. W niedawnej rozmowie z RMF MAXX przyznała, że utrata możliwości występu na Eurowizji była dla niej dużym ciosem. „Wtedy naprawdę czułam, że mi się świat wali, że jest mi tak przykro i że już nic się potem nie uda. Miałam takie pesymistyczne myśli wtedy, ale teraz myślę, że to wszystko musiało tak być” – mówiła.
Teraz, już po ponownym wygraniu polskich preselekcji do Eurowizji, artystka ponownie zabrała głos. W wywiadzie dla WP ujawniła, że po tym, jak to Rafał Brzozowski został wybrany na reprezentanta w 2021 roku, miała okazję z nim porozmawiać. Minęli się za kulisami jednego z wydarzeń. Dopytywana o treść rozmowy, nie chciała jednak ujawniać szczegółów. Zdradziła jednak, że była „pozytywna”, ale jednocześnie zakończyła się „tajemniczo”.
Ale wiedziałam teraz, że Rafał mi pogratulował. Wstawił na swoje story gratulacje, więc bardzo dziękuję za to – podkreśliła tegoroczna reprezentantka Polski, oficjalnie zwracając się do Brzozowskiego.