Wspaniałe wieści o Szemplińskiej na Eurowizji. Ekspert: „Nie sądziłem się, że będzie aż tak dobrze”

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Dla Alicji Szemplińskiej nie mogło być lepiej, fot. Gałązka/AKPA
W czwartek wieczorem napłynęły doskonałe dla Polski wieści w sprawie Eurowizji. Reprezentująca nasz kraj Alicja Szemplińska ma wielkie powody do radości. Ekspert w rozmowie z RMF FM nie pozostawia wątpliwości: „To najsilniejsza pozycja, jeżeli chodzi o awanse, od początku istnienia półfinałów”.

Alicja Szemplińska jako czternasta w półfinale Eurowizji

2 kwietnia odbyło się oficjalne ogłoszenie kolejności startowej w półfinałach 70. Konkursu Piosenki Eurowizji, zaplanowanych na 12 oraz 14 maja 2026 roku. W obu o awans do finału, który ma odbyć się 16 maja, zawalczy piętnaścioro wykonawców. Z każdego z nich przejdzie dalej tylko najlepsza dziesiątka, którą wyłonią widzowie – oraz ponownie, po przerwie, jurorzy.

Już wcześniej było wiadomo, że reprezentująca nasz kraj Alicja Szemplińska ze swoim utworem „Pray” wystąpi w pierwszym półfinale. W czwartek stało się jasne, że Polka zaprezentuje się na scenie jako przedostatnia, z czternastym numerem startowym. Nie mogło być lepiej – według analizy Dziennika Eurowizyjnego to miejsce, z którego dotąd zakwalifikowało się dotąd najwięcej, bo aż 76,74% półfinalistów.

Ekspert: „Przyznanie dobrej pozycji motywuje i cieszy”

Maciej Błażewicz, autor wspomnianego medium, w rozmowie z RMF FM przyznał, że nie sądził, że sprawy potoczą się aż tak korzystnie dla Polski. „Jest to bardzo silna pozycja i osobiście nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobrze. Jak wskazują statystyki, to najsilniejsza pozycja, jeżeli chodzi o awanse, od początku istnienia półfinałów. To na pewno bardzo pozytywnie nastraja” – podkreśla, wspominając też o reakcjach Polaków śledzących konkurs:

„Mimo że aktualnie rankingi fanowskie czy bukmacherzy nam nie sprzyjają, to jednak polscy fani cały czas wierzą w to, że Polska się zakwalifikuje i wypadnie też bardzo dobrze w finale. Taki pozytywny akcent, czyli przyznanie nam bardzo dobrej pozycji startowej, na pewno motywuje i cieszy”.

Oczywiście wszystko zależy od piosenki i od występu, ale myślę, że po prostu będzie dobrze. Przede wszystkim ta kolejność startowa podniosła nam morale – kwituje.

Ekspert zwraca również uwagę na „towarzystwo”, w jakiego otoczeniu będzie występować Alicja. Przed nią w barwach San Marino zaprezentuje się Senhit, której na scenie będzie towarzyszył legendarny Boy George. Błażewicz uważa, że sama obecność wokalisty kultowego Culture Club nie wpłynie szczególnie na odbiór piosenki, która nie uchodzi za jedną z najmocniejszych propozycji. Dziennikarz nie sądzi także, by Szemplińska miała zostać przyćmiona przez występujących po niej reprezentantów Serbii, metalową grupę Lavina.

Jestem bardzo zadowolony i – patrząc na reakcje fanów z Polski – myślę, że potrzebowaliśmy takiego pozytywnego nastawienia – przyznaje autor Dziennika Eurowizyjnego.

Zobacz także