„Must be the Music”. Występ chórzystki Miuosha
W Wielki Piątek na antenie Polsatu widzowie mogli obejrzeć kolejny odcinek „Must be the Music”. W jury odświeżonego formatu zasiadają teraz: Natalia Szroeder, Dawid Kwiatkowski, Sebastian Karpiel-Bułecka i Miuosh. Na scenie znów zaprezentowało się wiele muzycznych talentów z nadzieją otrzymania głosów na tak. Widzowie jak zwykle podzielili się swoimi komentarzami w sieci, a wiele z nich dotyczyło nieprawdopodobnej sytuacji. W pewnym momencie wystąpiła wokalistka, która na co dzień współpracuje z Miuoshem jako chórzystka.
„Nie powiedziała mi, że będzie w programie”
Joanna Smajdor zaprezentowała się na scenie „Must be the Music”. Zaśpiewała własny utwór „Skybar” i zagrała na keyboardzie. Jej występ oczarował jurorów i publiczność w studiu, choć prawdziwa niespodzianka miała dopiero nadejść – w rzeczywistości uczestniczka dobrze zna się z Miuoshem i na co dzień jest jego chórzystką. Juror w emocjach mówił:
Dziesięć lat ze mną gra i nie powiedziała mi, że pisze swoje, i nie powiedziała mi, że będzie w programie, w którym jestem jurorem…
Werdykt był spodziewany – cztery głosy na tak. Miuosh zażartował, że daje Joannie wypowiedzenie z rocznym okresem, by jeszcze wzięła udział w jego trasie koncertowej: „Później ja gram trasę z tobą” – dodał.
Widzowie zmieszani
Część widzów nie zareagowała z entuzjazmem na występ Joanny – zarzucają, że osoby znające się z jurorami prywatnie nie powinny brać udziału w programie:
Kolejna ustawka, darujcie se,
Słabe, że takie występy po znajomości są promowane.
Nie można jednak pominąć pozytywnych komentarzy, bo widzowie są niemal zgodni: Joanna ma ogromny talent:
Ten występ wyszedł cudownie,
Kopara mi opadła i nie mogę jej nadal podnieść.