Gamou Fall i Magda Tarnowska zachwycili widzów „Tańca z gwiazdami”
Ostatni odcinek „Tańca z gwiazdami” przyniósł widzom sporo emocji. Produkcja postanowiła odświeżyć formułę i zamieszać w składzie tanecznych duetów. Każdy uczestnik zatańczył z nowym partnerem. Magdalena Tarnowska, która od początku 18. edycji występowała z Piotrem Kędzierskim, tym razem zatańczyła z Gamou Fallem. Ich paso doble zachwyciło publiczność i jurorów. W sieci natychmiast zaczęły pojawiać się komentarze, że Gamou od początku powinien tańczyć z Magdą, a wtedy tancerka mogłaby w pełni pokazać swój potencjał.
Tarnowska nie powinna tańczyć z Kędzierskim? Wygoda stanowczo komentuje
Część widzów nawiązała też do Piotra Kędzierskiego, który na parkiecie radzi sobie słabiej i dostaje dużo krytycznych uwag od jurorów. Występy dziennikarza budzą skrajne emocje wśród widzów. Jedni chwalą go za to, że choć nie ma aż takiego drygu do tańca jak inni uczestnicy, to bardzo mu zależy i ciężko pracuje na treningach. Inni natomiast twierdzą, że dziennikarz na tyle odstaje poziomem od pozostałych uczestników, że powinien już odpaść z programu. Po wczorajszym występie, kiedy Magda i Gamou zaprezentowali prawdziwe arcydzieło, tego typu wpisów pojawiło się jeszcze więcej. Część fanów programu wprost pisze, że Magda Tarnowska w duecie z Piotrem Kędzierskim nie jest w stanie pokazać, jak bardzo utalentowaną jest tancerką. Tomasz Wygoda w rozmowie z portalem Party odniósł się do tych opinii.
Magda miała szansę, bo Piotr po prostu nie realizuje technicznie aż takich wyzwań, jak je realizuje Gamou. Wiadomo, że mogła bardziej potańczyć technicznie. Z Piotrem idzie w inną stronę.
Tomasz Wygoda odniósł się do komentarzy internautów
Wygoda podkreślił jednak, że nie należy zbyt pochopnie oceniać uczestników i ich występów. Jego zdaniem każdy partner daje tancerzom inne możliwości i warto spojrzeć na program szerzej. Wyjaśnił, że uczestnik, który radzi sobie gorzej pod kątem technicznym, może być świetny w kreatywnym podejściu do występów. To z kolei cenna lekcja dla tancerza, którą będzie mógł wykorzystać w kolejnych edycjach.
Wszystkie te odcinki są w różnych ustawieniach. Czasami ktoś powie: A, z tym zyskuje, tego ma lepszego, tu ma lepszą partnerkę. Tak można mówić zawsze. Pamiętajcie o jednym. To, co zyska z Piotrem, wykorzysta z innym tancerzem, który będzie na przykład dobry technicznie, ale nie będzie miał takich pomysłów interpretacyjnych.
Wygoda zaapelował do widzów o cierpliwość i szersze spojrzenie na program:
Patrzmy na wydarzenia długofalowo, z pozycji żyrafy, że widzimy, do czego to doprowadzi, a nie jak takie hieny, które mają się rzucać na to, co mi dają. (…) Zobaczcie, co wyszło - dodał.