Polacy ruszyli z wnioskami do ZUS-u. Chodzi o urlopy i pieniądze

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Polacy ruszyli z wnioskami do ZUS-u. Chodzi o urlopy i pieniądze, fot. Shutterstock
ZUS przeżywa prawdziwe oblężenie po tym, jak zaczęło obowiązywać nowe prawo. Najnowsze dane mówią, że Polacy złożyli już ponad 100 tysięcy wniosków, których czas rozpatrzenia nie może przekroczyć siedmiu dni. Chodzi o nowy sposób naliczania stażu pracy.

Więcej urlopu i wyższe wypłaty od 2026 roku

Jeszcze w ubiegłym roku obowiązywał sposób naliczania stażu pracy, który nie uwzględniał prowadzenia własnej firmy i umowy zlecenia. Przez to osoby, które kończyły wieloletnią pracę w na takiej właśnie umowie i zaczynały pracę etatową, mogły liczyć jednie na 20 dni urlopu. Dodatkowo nie przysługiwały im dodatki stażowe.

Od 1 stycznia 2026 roku sytuacja ulega zmianie. Od teraz do stażu pracy wlicza się okres prowadzenia firmy, a także umowy zlecenia. Dzięki temu potencjalny pracownik może liczyć na 26 dni urlopu i wyższą wypłatę. Jednak aby tak się stało, konieczne jest złożenie do pracodawcy zaświadczenia wydawanego przez ZUS.

Oblężenie ZUS. Sto tysięcy wniosków czeka na rozpatrzenie

Pracodawca nie doliczy samodzielnie okresów pracy np. na umowie zlecenie. Pracownik musi zgłosić się do ZUS-u o wydanie specjalnego zaświadczenia. Wszystko może odbyć się drogą internetową przez Platformę Usług Elektronicznych, a czas na dostarczenie dokumentu pracodawcy wynosi dwa lata.

Jak podaje „Fakt”, 8 stycznia ZUS odnotował 98 tysięcy 792 wnioski o wydanie tego zaświadczenia. Polacy masowo zaczęli zgłaszać się po dokument, aby uzyskać wyższe wypłaty i większą pulę urlopową. Portal wskazuje, że dziś na rozpatrzenie czeka nawet ponad sto tysięcy takich wniosków. Warto dodać, że ZUS na ich zrealizowanie ma tylko tydzień.

Zobacz także