Fałszywe inwestycje w sieci – jak rozpoznać oszustwo?
W ostatnich miesiącach internet zalewają reklamy obiecujące szybki i łatwy zysk z inwestycji w kryptowaluty, złoto czy srebro. Oszuści coraz częściej podszywają się pod znane firmy inwestycyjne, wykorzystując ich nazwy i logotypy, a nawet wizerunki popularnych osób – sportowców, aktorów czy celebrytów. Często ich wypowiedzi są sfałszowane za pomocą nowoczesnych programów do obróbki dźwięku i obrazu. Po kliknięciu w taką reklamę użytkownik trafia na profesjonalnie wyglądającą stronę, gdzie zachęca się go do pozostawienia numeru telefonu. To pierwszy krok do poważnych kłopotów – ostrzega ING Bank Śląski w komunikacie z 28 stycznia 2026 roku.
Czytaj też: ZUS zaostrza przepisy. Ukraińcy stracą 800+, jeśli nie spełnią tych warunków
Schemat działania oszustów – na co uważać?
Po zostawieniu numeru telefonu kontaktuje się z nami rzekomy doradca inwestycyjny. Rozmowa jest prowadzona w sposób profesjonalny, a oszust obiecuje duże zyski przy minimalnym wkładzie własnym – zwykle prosi o przelanie niewielkiej kwoty, często poniżej 1000 złotych. To ma uśpić czujność ofiary. Następnie pokazuje fałszywą stronę z rzekomymi zyskami, np. 15 000 dolarów, i namawia do instalacji podejrzanego oprogramowania, takiego jak Splashtop, TeamViewer, Zoom czy AnyDesk. Programy te pozwalają przestępcom przejąć kontrolę nad komputerem lub smartfonem ofiary, a w konsekwencji – nad jej finansami. Oszuści mogą też żądać podania danych do logowania, numeru karty, kodów BLIK czy nawet skanu dowodu osobistego. Często pojawiają się też prośby o „opłacenie podatku” lub „weryfikację konta” poprzez kolejne przelewy. To klasyczny schemat wyłudzania pieniędzy, który może doprowadzić do utraty wszystkich oszczędności.
Jak się chronić przed fałszywymi ofertami inwestycyjnymi?
Przede wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek i nie ulegać emocjom. ING Bank Śląski radzi, by nie przelewać pieniędzy osobom, których nie znamy, nie instalować na ich prośbę żadnego oprogramowania i nie podawać poufnych danych. Jeśli zadzwoni do nas rzekomy pracownik banku, warto skorzystać z funkcji „Czy dzwoni ING” i zweryfikować jego tożsamość. Zawsze warto sprawdzić informacje o inwestycjach na oficjalnych stronach Komisji Nadzoru Finansowego, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Domu Maklerskiego lub bezpośrednio na stronie banku.