Najsuchsze miejsce świata skrywa skarb warty fortunę. Jest go 5 razy więcej niż zakładano!

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Na pustyni Atakama odkryto ogromne złoża złota, srebra i miedzi, fot. Shutterstock/PositiveTravelArt, RHJPhtotos
Sensacyjne odkrycie na granicy Chile i Argentyny! Znajdujące się na pustyni Atakama złoże Filo del Sol może skrywać aż pięć razy więcej miedzi, niż wcześniej szacowano. Choć to jeden z najbogatszych obszarów wydobywczych globu, to eksploatacja surowców może stanowić ogromne wyzwanie logistyczne, ale też mieć niebagatelny wpływ na środowisko.

Złoże warte miliardy

Położone na wysokości ok. 5 tys. m n.p.m. Filo del Sol od lat fascynuje geologów i firmy wydobywcze. Najnowsze badania z 2025 r. przyniosły przełomowe informacje: według oficjalnego komunikatu Lundin Mining na terenie złoża znajduje się aż 907 tys. kg złota, 18,6 mln kg srebra i 13 mln t miedzi, czyli pięć razy więcej, niż pierwotnie zakładano!

Jack Lundin, dyrektor generalny Lundin Mining, podkreśla, że „Filo del Sol to jedno z najważniejszych odkryć typu greenfield w ciągu ostatnich 30 lat”. Wskazuje również, że ten region może stać się jednym z największych na świecie, jeśli chodzi o zasoby miedzi, złota i srebra.

Naukowiec wjechał w sam środek tornada. „Siedziałem nisko i się modliłem”
Wjechać w tornado i przeżyć, by o tym opowiedzieć? To nie scena z filmu katastroficznego, a historia Perry’ego Samsona, naukowca, który znalazł się w samym centrum żywiołu i… przeżył.

Organizacje ekologiczne biją na alarm

Odkrycie tak ogromnych zasobów metali to dla przemysłu nie lada gratka. Miedź, złoto i srebro są niezbędne w produkcji nowoczesnej elektroniki, w przemyśle telekomunikacyjnym i lotniczym. Jednak wydobycie złóż na takiej wysokości i w dodatku w tak trudnych warunkach niesie ze sobą ogromne wyzwania logistyczne. Transport sprzętu na wysokość 5 tys. m oraz praca w rozrzedzonym powietrzu mogą powodować poważne problemy zdrowotne, w tym chorobę wysokościową.

Dodatkowo, eksploatacja złóż na tym obszarze może nieodwracalnie naruszyć delikatny ekosystem Andów. Nic dziwnego, że organizacje ekologiczne biją na alarm. W raporcie Dialogue Earth, Fundación Ambiente y Recursos Naturales (FARN) oskarża Grupę Lundin o łamanie prawa dot. lodowców, które zabrania działalności górniczej na terenach peryglacjalnych.

To szczególnie istotne, bo aż 70 proc. wody pitnej w Argentynie pochodzi właśnie z lodowców, a wydobycie metali wymaga jej ogromnych ilości. Przykładowo, kopalnia La Alumbrera zużywa rocznie 25 mld l, co stanowi 34 proc. rocznego zużycia wody przez pół miliona mieszkańców regionu. To rodzi pytania o zrównoważony rozwój i przyszłość lokalnych społeczności.

Zielona energia w kopalni?

Firmy wydobywcze deklarują, że chcą minimalizować negatywny wpływ swojej działalności na środowisko. Lundin Mining już w 2022 r. zapowiedział budowę linii wysokiego napięcia, by do kopalni trafiała energia z odnawialnych źródeł. Central Puerto, największy prywatny producent energii w Argentynie, prowadzi obecnie analizy dotyczące możliwości budowy nowych linii przesyłowych.

Czy to wystarczy, by pogodzić interesy przemysłu i ochrony środowiska? Eksperci są sceptyczni, a lokalne społeczności bacznie obserwują kolejne ruchy korporacji.

Źródło: popularmechanics.com

Zobacz także