Po co zadymia się kanalizację?
Zadymianie kanalizacji to sprawdzona, bezpieczna i nieinwazyjna metoda wykrywania nieszczelności oraz nielegalnych podłączeń do sieci kanalizacyjnych. Specjalna maszyna wtłacza do rur biały, gęsty i nietoksyczny dym, który wydostaje się przez wszelkie uszkodzenia czy nieprawidłowe połączenia. W praktyce – jeśli dym pojawi się np. w rynnie lub kratce ściekowej, to jasny sygnał, że instalacja jest nieprawidłowo podłączona.
W ostatnich dniach takie działania miały miejsce m.in. w Wilamowicach (powiat bielski), Kamieniu Pomorskim czy w gminie Kozy. W najbliższych tygodniach zadymianie zaplanowano również w Libiążu oraz kolejnych miejscowościach.
Mieszkańcy są wcześniej informowani o planowanych kontrolach – komunikaty pojawiają się na stronach internetowych urzędów gmin, profilach w mediach społecznościowych oraz lokalnych portalach informacyjnych.
Co grozi za nielegalne podłączenie rynny?
Nielegalne odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji sanitarnej to poważne wykroczenie. Taki proceder grozi nie tylko przeciążeniem systemu i ryzykiem awarii, ale też karą finansową – nawet do 10 tys. zł. W skrajnych przypadkach możliwa jest nawet kara ograniczenia wolności. Samorządy zapowiadają, że będą konsekwentnie egzekwować przepisy, ale głównym celem jest poprawa bezpieczeństwa i funkcjonowania sieci.
Kanalizacja sanitarna nie jest przystosowana do przyjmowania dużych ilości wód opadowych. W przypadku intensywnych deszczy zbyt duże obciążenie może prowadzić do poważnych awarii i kosztownych napraw. Dlatego tak istotne jest, by każda instalacja była wykonana zgodnie z przepisami, a nielegalne połączenia były natychmiast eliminowane.
Jeśli podczas zadymiania dym pojawi się w nieoczekiwanym miejscu, np. w budynku lub przy rynnie, właściciel posesji otrzyma stosowną informację i zostanie zobowiązany do usunięcia nieprawidłowości. W przypadku braku reakcji sprawa może trafić do nadzoru budowlanego.
Źródło: portalsamorzadowy.pl