Czy podlewanie roślin Coca-Colą jest dobrym pomysłem?
Kiedy moja babcia powiedziała mi, że podlewa colą storczyki, najpierw zaczęłam się śmiać. Potem jednak wystarczył jeden rzut oka na jej kwiaty, bym zreflektowała się, że ten popularny napój nie może im szkodzić, skoro mają jędrne, sprężyste liście, mnóstwo pąków, a dodatkowo z ich pędów wyrastają tzw. keiki, czyli małe sadzonki, które w łatwy sposób można oddzielić od storczyka-matki i uzyskać z nich nową roślinkę.
Ponadto przypomniało mi się, że Cola zawiera kwas fosforowy, a fosfor jest wszak składnikiem każdego nawozu do storczyków i pierwiastkiem, którego ta roślina zdecydowanie potrzebuje!
Nawóz z coca-coli do storczyków
Zacznijmy od tego, że nie wolno wlewać nierozcieńczonej Coca-Coli do żadnej rośliny. Nierozcieńczona cola, właśnie ze względu na zawartość kwasu fosforowego, ma właściwości żrące. Zawsze należy zmieszać ją z wodą, w proporcjach 1:5, czyli np. 10 ml Coli i 50 ml wody. Co ważne, tego roztworu nie używamy przy każdym podlewaniu! Stosujemy go raz na miesiąc, obserwując, jak zareaguje na niego nasza roślina. Jeśli dodatkowo chcesz uzupełnić tę domową odżywkę o potas, wsyp do niej łyżeczkę popiołu drzewnego.
Jaka cola do storczyka? Chociaż dla ciebie zdecydowanie lepszym wyborem będzie Coca-Cola Zero, storczykowi niepotrzebne są słodziki, tylko czysty cukier, który dostarczy im energii. Jeśli to możliwe, wybierz napój bez kofeiny.
Kolejną ważną rzeczą jest czas podlewania. Zimą storczyki przechodzą w czas spoczynku, wtedy nich nie nawozimy. Zaczynamy je zasilać dopiero wiosną!
Jakie rośliny można podlewać coca-colą?
Biorąc pod uwagę, jak już zresztą wspomniano, że w Coli znajduje się kwas fosforowy, nie polubią się z nią rośliny, które preferują zasadowy odczyn gleby. Spokojnie natomiast możesz stosować nawóz z coli do rododendronów, azalii, hortensji, żyworódek czy paprotek.