Kto może liczyć na wyższe emerytury?
ZUS właśnie rozpoczął ponowne przeliczanie emerytur dla kobiet, które przeszły na emeryturę w wieku 60 lat i należały do OFE. Po osiągnięciu 65. roku życia ich świadczenie jest liczone na nowo. Średni wzrost emerytury sięga nawet ponad 50 proc., co oznacza realną poprawę sytuacji finansowej wielu Polek.
Nie wszystkie kobiety mogą jednak liczyć na wyższe świadczenia. Z przeliczenia skorzystają tylko te panie, które urodziły się w latach 1949–1968. W 2026 r. przeliczenie obejmie m.in. kobiety z rocznika 1961.
Kobiety, które nie przystąpiły do OFE, nie mają prawa do ponownego przeliczenia i od razu otrzymują dożywotnie świadczenie. W związku z tym nie brakuje głosów krytycznych. Wśród emerytek, które nie mogą skorzystać z ponownego przeliczenia, narasta poczucie niesprawiedliwości.
Część z nich decyduje się nawet na drogę sądową, argumentując, że obecny system prowadzi do nierównego traktowania i naruszenia zasady równości wobec prawa.
Eksperci podkreślają, że problem ma charakter systemowy, a administracja państwowa nie planuje na razie zmian, które mogłyby poprawić sytuację kobiet wykluczonych z korzystniejszego przeliczenia świadczeń.
O ile wzrośnie emerytura kobiet, które należały do OFE?
Jak podaje Gazeta Prawna, przykłady podawane przez ekspertów mówią same za siebie. Po ponownym przeliczeniu emerytura może wzrosnąć z 2200 zł do 3200 zł, co oznacza wzrost o 45 proc., lub z 2500 zł do 3800 zł, czyli aż o 52 proc.
Ostateczna wysokość świadczenia zależy jednak od zgromadzonego kapitału i momentu przejścia na emeryturę, a także tzw. tablic dalszego trwania życia, publikowanych przez GUS.
Źródło: gazetaprawna.pl