Cała prawda o maśle za 0,99 zł. Ekspert mówi wprost

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Kto naprawdę płaci za tanie masło? fot. Shutterstock
Dyskonty prowadzą cenową wojnę, w której głównym orężem są ceny masła. W Biedronce czy Lidlu już regularnie pojawiają się ceny jak 0,99 zł czy nawet 0,95 zł za kostkę. Ekspert ujawnia ukrytą prawdę. „Takie promocje dodatkowo pogarszają sytuację” – podkreśla i wskazuje, kto naprawdę ponosi koszty.

Masło za mniej niż 1 zł w dyskontach

W dyskontach masło na promocji za mniej niż 1 zł już nie dziwi. Biedronka do 30 kwietnia prowadzi akcję, w ramach której to Z Polskiej Mleczarni, regularnie sprzedawane po 5,99 zł, można dostać z 83-procentowym rabatem – za 0,99 zł. Lidl natomiast w poniedziałek oferował to marki własnej Pilos za 0,95 zł, po 80-procentowej obniżce z 4,99 zł.

Jednocześnie ceny oferowane przez dyskonty mocno odbiegają od tych oferowanych przez inne sklepy spożywcze, co widać w danych Głównego Urzędu Statystycznego. Średnia cena kostki masła w marcu wyniosła 6,49 zł – zauważa „Fakt”, któremu Jakub Olipra, ekonomista banku Credit Agricole powiedział wprost:

Ceny masła poniżej 1 zł za kostkę to jest cena wyraźnie poniżej kosztów produkcji.

Ekspert obnaża ukrytą strategię

Cytowany przez dziennik ekspert nie ma wątpliwości, co kryje się za niskimi cenami masła w dyskontach: „Ceny masła łatwo porównać między sklepami – kostki masła są wystandaryzowane zarówno co do wielkości jak i zawartości tłuszczu. Dlatego są one bardzo często przedmiotem promocji i poprzez te kampanie sieci handlowe próbują przyciągnąć klientów do sklepu: jeśli klient przyjdzie kupić masło, to najprawdopodobniej kupi również inne produkty (których ceny trudniej porównać z innymi sklepami), na których już sieć handlowa zarobi, odrabiając stratę na maśle”.

Kto „płaci” za tanie masło?

Ekonomista wskazuje, że koszty „maślanego wyścigu” poniesie branża mleczarska. Realia rynkowe już nie są łatwe, a sprzedaż poniżej ceny rynkowej może tylko je pogorszyć. „Są to kampanie bardzo niekorzystne dla branży mleczarskiej, które wywierają dodatkową presję na marże w obecnej trudnej sytuacji rynkowej. Sytuacja na rynku mleka jest obecnie trudna, mamy do czynienia z nadpodażą i spadkiem cen skupu mleka” – podkreśla Jakub Olipra, podsumowując:

Takie promocje, gdzie sprzedaż odbywa się poniżej i tak niskiej ceny rynkowej, dodatkowo pogarszają sytuację.

Zobacz także