„Czarna pszczoła” była gatunkiem wymarłym
W 2002 roku w Polsce zadrzechnię fioletową oznaczono jako gatunek wymarły. Mowa o niemałym owadzie o ciemnofioletowej barwie, który otrzymał potoczną nazwę „czarnej pszczoły”. Dopiero po kilku latach udało się zaobserwować pojedyncze osobniki na terenie całego kraju, a do 2018 roku odnotowano 32 stanowiska. Monitorowaniem obecności zadrzechni zajęło się Stowarzyszenie Natura i Człowiek, które zakończyło już tę inicjatywę z jasnym werdyktem – „czarna pszczoła” wróciła i zdecydowanie nie wymarła.
Spotkanie „czarnej pszczoły” to duże szczęście
Dr Justyna Kierat w rozmowie z RMF FM zaznaczała, że obserwacja zadrzechni fioletowej nie jest już dziś tak ogromną sensacją jak kilka lat wcześniej, choć wciąż jest ona bardzo rzadka. Obok niej występuje jeszcze jedna – zadrzechnia czarnonoga – choć ta nigdy nie była gatunkiem wymarłym. Ekspertka przypomina jednak, że nie każda pszczoła o ciemnej barwie jest zadrzechnią. Możemy natrafić na wyglądające tak np. pszczolinki lub duże trzmiele.
Czy „czarna pszczoła” jest groźna?
„Czarna pszczoła” mierzy od 21 do 24 milimetrów długości. Czarne ciało połyskujące w odcieniach fioletu może przestraszyć zwłaszcza tych, którzy boją się owadów. Nie ma jednak powodów do paniki – należy ją traktować jak zwykłą pszczołę. To znaczy: nie krzywdzić, nie drażnić i podziwiać. Zadrzechnia odpowiada za zapylanie wielu gatunków roślin, jest wiec pożyteczna
Co przyciąga „czarną pszczołę”?
Jeśli chcesz, aby twój ogród stał się atrakcyjny dla zadrzechni fioletowej, posadź w nim groszek pachnący, cieciorkę pstrą, komonicę, szałwię łąkową lub rodzime gatunki koniczyn. „Czarną pszczołę” często można też spotkać przy pniach obumarłych drzew, które stają się miejscami zakładania gniazd.
Pamiętaj, że zadrzechnie (fioletowa i czarnonoga) są w Polsce objęte ochroną gatunkową! Nie wolno robić im krzywdy. Stań w bezpiecznej odległości i ciesz się ze spotkania wyjątkowo rzadkiego owada.