Upadek giganta. Dramat pracowników znanej mleczarni. „Było już wtedy za późno”

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Sergey Ryzhov/Shutterstock
Po niemal stu latach działalności Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Myszkowie kończy swoją historię. Zamknięcie zakładu to nie tylko utrata pracy dla kilkudziesięciu osób, ale także poważny cios dla lokalnych rolników i dostawców mleka.

Najważniejsze informacje:

  • Mleczarnia w Myszkowie zakończyła działalność po niemal stu latach.
  • Przejęcie przez OSM Łowicz nie uratowało zakładu.
  • Brakuje informacji o odprawach i osłonach socjalnych, a skutki decyzji najbardziej odczuli pracownicy i lokalni dostawcy.

Blisko sto lat historii zakończone

Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Myszkowie przez niemal sto lat była filarem lokalnej gospodarki i ważnym pracodawcą w regionie. Niestety, z końcem grudnia 2025 roku zakład zakończył działalność, a niemal cała załoga została zwolniona. Pracę straciło około sześćdziesięciu pracowników, ale problemy mają też dostawcy i kooperanci. To łącznie ponad tysiąc osób związanych ze spółdzielnią. 

Nieudana próba ratunku przez OSM Łowicz

Ostatnie lata działalności przyniosły mleczarni w Myszkowie szereg problemów finansowych i organizacyjnych. Nadzieją na przetrwanie miało być przejęcie przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Łowiczu, do którego doszło 1 stycznia 2025 roku, mające na celu „wzmocnienie pozycji rynkowej oraz zwiększenie efektywności operacyjnej obu spółdzielni”, jak czytamy na stronie internetowej mleczarni. Niestety, już 31 grudnia tego samego roku niemal wszyscy pracownicy oddziału w Myszkowie zostali zwolnieni.

Pracownicy i rolnicy najbardziej poszkodowani

Zamknięcie mleczarni to dramat dla lokalnej społeczności. „Komisja Zakładowa NSZZ „Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” Mleczarni w Myszkowie, zanim doszło do połączenia z Łowiczem, wielokrotnie informowała o złej sytuacji i działaniach poprzedniego zarządu. Przykre jest to, że dopiero pod sam koniec samodzielnego funkcjonowania tej mleczarni te sygnały dotarły do Rady Nadzorczej” – przyznał cytowany przez solidarnosc.org.pl Zbigniew Sikorski, przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Przemysłu Mleczarskiego, Spirytusowego i Koncentratów Spożywczych NSZZ „S”.

„W mojej ocenie było już wtedy za późno, by uratować mleczarnię jako samodzielny podmiot. [...] W mojej ocenie nikt w sposób właściwy nie nadzorował później funkcjonowania tego oddziału. To doprowadziło do obecnej sytuacji i ostatecznie do decyzji o jego zamknięciu” – dodaje Zbigniew Sikorski.

Najbardziej dotkliwe skutki odczuli pracownicy i ich rodziny. Nie pojawiły się informacje o wsparciu socjalnym czy odprawie. 

Zobacz także