Najważniejsze informacje:
- Styczniowe mrozy skutecznie odstraszyły seniorów od wyjazdów do sanatoriów.
- Głównym powodem rezygnacji są obawy o zdrowie i trudności w poruszaniu się po śliskich chodnikach.
-
NFZ notuje codziennie kilkadziesiąt zwrotów skierowań, a problem dotyczy także innych uzdrowisk w regionie.
Atak zimy paraliżuje uzdrowiska
Styczeń okazał się wyjątkowo trudny dla polskich sanatoriów. W centralnej i północnej Polsce siarczyste mrozy skutecznie zniechęciły wielu seniorów do wyjazdu na leczenie uzdrowiskowe. Jak podkreśla Marcin Zajączkowski, prezes Uzdrowiska Ciechocinek S.A., w styczniu na pierwszy turnus w 2026 roku do Ciechocinka nie dojechało 20% kuracjuszy.
Seniorzy wolą zostać w domu
Obawy o zdrowie i bezpieczeństwo okazały się silniejsze niż chęć leczenia. „Obserwując starsze osoby, które ledwo po tych śliskich chodnikach się przemieszczają, to ja się też troszeczkę nie dziwię” – przyznaje Zajączkowski. Wielu seniorów podkreśla, że w tak trudnych warunkach pogodowych nie są w stanie w pełni korzystać z uroków sanatorium, a ryzyko przeziębienia lub upadku jest zbyt duże.
„Z jednej strony dla nas są to utracone pieniądze wynikające z niezrealizowanego kontraktu, ale z drugiej strony – obiektywnie rzecz ujmując – jestem w stanie sobie wyobrazić osiemdziesięciolatka czy osiemdziesięciolatkę, którzy rezygnują z obawy o swoje zdrowie” – dodaje prezes.
Co zrobić, gdy nie można pojechać?
Przepisy nie przewidują możliwości rezygnacji z potwierdzonego leczenia uzdrowiskowego ani zmiany przyznanego terminu, ale wojewódzkie oddziały NFZ mogą dokonać zmiany terminu w uzasadnionych przypadkach. Pacjent, który nie może skorzystać z turnusu, powinien jak najszybciej zwrócić skierowanie do NFZ wraz z pisemnym uzasadnieniem i dokumentami potwierdzającymi przyczynę rezygnacji.