- Jonghyun był członkiem boysbandu Shinee, który zyskał wielką sławę w Korei Pudniowej, a także poza nią.
- Mężczyzna był u szczytu kariery, miał doskonale działający na rynku zespół, własne projekty, wydarzenia, a nawet książkę.
- Niestety niespodziewanie 18 grudnia 2017 roku świat obiegła informacja o śmierci Jonghyuna. Popełnił samobójstwo poprzez zatrucie tlenkiem węgla.
Kim Jonghyun z Shinee
Jonghyun urodził się w 1990 roku w Seulu. Jako piętnastolatek wciął udział w przesłuchaniach do wytwórni muzycznej, a trzy lata później został wybrany jako jeden z pięciu członków grupy Shinee (zapisywanej też jako SHINee). Zespół, w skład którego wchodzili: Onew, Key, Minho, Taemin oraz wspomniany Jonghyun, zadebiutował w 2008 roku i chyba jeszcze nie miał pojęcia, jak ogromną popularność zyska.
Shinee wkrótce zyskało ogromną rozpoznawalność w Korei Południowej, która z czasem zaczęła wychodzić poza granice kraju. Wydawane albumy, minialbumy i single odnosiły sukcesy, bilety na koncert sprzedawały się jak szalone, a z czasem pojawiło się także własne reality-show. Zespół zasłynął za sprawą takich piosenek, jak „Lucifer” czy „Ring Ding Dong”.
Sukcesy i ogromna popularność
W międzyczasie Jonhhyun został zaangażowany jeszcze w dodatkowy projekt muzyczny, który skupiał się na balladach. Później został także prowadzącym programu radiowego, pracował również przy pierwszym minialbumie swojego kolegi z zespołu, Taemina. Wkrótce przyszedł czas także i na jego debiut jako solista.
W 2015 roku opublikował natomiast książkę „Skeleton Flower: Things That Been Beended and Set Free”, w której opowiedział o swoich muzycznych inspiracjach i tworzonych przez siebie piosenkach. Dwa miesiące po tym wydarzeniu został za to wybrany jako jeden z pięciu najlepszych wokalistów w całym k-popie – taką decyzję podjęły osoby z branży muzycznej. Kariera Jonghyuna była więc niesamowicie rozkręcona – jego zespół miał świetną pozycję w świecie muzyki, a on sam realizował też własne projekty. To niestety było tylko wrażenie…
18 grudnia 2017: śmierć Jonghyuna
W grudniu 2017 roku zagraniczne media przekazały dramatyczną informację – 27-letni Jonghyun został znaleziony nieprzytomny w swoim mieszkaniu. Lekarze walczyli o jego życie, jednak artysta zmarł w szpitalu, do którego został przewieziony. Służby wezwała siostra muzyka, która zgłosiła, że jej brat najprawdopodobniej planuje popełnić samobójstwo.
O godzinie 16:42 starsza siostra Jonghyuna zgłosiła, że jej brat chce popełnić samobójstwo. Udaliśmy się do jego rezydencji w Chungdam i odkryliśmy, że wokalista próbował odebrać sobie życie za pomocą rozpalonego brykietu węglowego i patelni. Służby ratunkowe zostały wezwane na miejsce i przetransportowały mężczyznę do szpitala uniwersyteckiego w Konkuk – przekazała policja.
Później przyjaciółka mężczyzny przekazała, że już jakiś czas temu dostała od mężczyzny instrukcję, co ma przekazać, na wypadek, gdyby „zniknął z tego świata”. Kobieta wypełniła jego wolę, publikując wiadomość.
Jestem zniszczony od środka. Depresja powoli mnie zjadała aż w końcu nie mogłem z nią wygrać (...) Chciałem, aby ktoś to zauważył, jednak nikt tego nie zrobił – pisał Jonghyun.
We wpisie ujawnił także, że życie w blasku fleszy nigdy nie było jego przeznaczeniem. Dodatkowo poprosił o to, aby nie winić go za to, co zrobił.
Wytwórnia zadecydowała, że Shinee będzie kontynuować muzyczne działania w mniejszym składzie. Jonghyun pozostał w pamięci fanów, którzy wciąż pamiętają jego ogromny wkład w muzykę.