- James Van Der Beek, znany z roli Dawsona w serialu „Jezioro marzeń”, zmarł 11 lutego 2026 roku po walce z rakiem jelita grubego.
- Koszty leczenia okazały się tak wysokie, że aktor zdecydował się sprzedać osobiste pamiątki z planów filmowych.
- Po śmierci Jamesa rodzina uruchomiła zbiórkę, podkreślając, że długotrwała walka z chorobą pozostawiła ich w trudnej sytuacji finansowej.
Zmarł James Van Der Beek. Gwiazdor „Jeziora marzeń” miał 48 lat
James Van Der Beek zmarł 11 lutego 2026 roku w wieku 48 lat, po wieloletnich zmaganiach z nowotworem jelita grubego. O odejściu aktora poinformowała pogrążona w żałobie rodzina.
Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł spokojnie dziś rano. Swoje ostatnie dni przeżył z odwagą, wiarą i łaską. Jest wiele do przekazania w sprawie jego życzeń, miłości do ludzkości i świętości czasu. To nadejdzie. Na razie prosimy o prywatność, ponieważ opłakujemy naszego kochającego męża, ojca, syna, brata i przyjaciela – przekazali jego bliscy w oświadczeniu.
Aktor największą rozpoznawalność zdobył dzięki roli Dawsona Leery’ego w serialu „Jezioro marzeń” (ang. „Dawson’s Creek”), w którą wcielał się w latach 1998-2003. Produkcja cieszyła się dużą popularnością również w Polsce.
Od 2010 roku żoną aktora była producentka filmowa Kimberly Brook, z którą doczekał się sześciorga dzieci: czterech córek oraz dwóch synów, w wieku od 3 do 14 lat.
Czytaj więcej:
[https://www.rmf.fm/hot-news/news,88365,james-van-der-beek-nie-zyje-gwiazdor-jeziora-marzen-mial-48-lat.html]
Koszty leczenia były ogromne. Aby opłacić terapię James Van Der Beek musiał sprzedać osobiste pamiątki
W listopadzie 2024 roku Van Der Beek ujawnił, że zdiagnozowano u niego raka jelita grubego w trzecim stadium. „Musiałem spojrzeć w oczy własnej śmiertelności. Musiałem stanąć oko w oko ze śmiercią” – pisał w mediach społecznościowych. Leczenie nowotworu wiązało się z ogromnymi kosztami, które przekraczały możliwości finansowe aktora, mimo jego dorobku.
Aby sfinansować terapię, Van Der Beek zdecydował się wystawić na aukcji swoje osobiste przedmioty z serialu „Jezioro marzeń”. W grudniu 2025 roku internetowa aukcja przyniosła niemal 50 tys. dolarów (ok. 200 tys. zł). Najcenniejszym przedmiotem okazał się naszyjnik, który Dawson Leery wręczył Joey Porter, granej przez Katie Holmes – osiągnął cenę 26 628 dol. Sprzedano także zestaw dekoracji z pokoju Dawsona (5 991 dol.), fotel (2 663 dol.), a także garderobę bohatera, w tym sweter i flanelową koszulę (odpowiednio 2 663 dol. i 2 396 dol.).
Van Der Beek komentował decyzję w rozmowie z magazynem „People”:
Przechowywałem te skarby przez lata, czekając na odpowiedni moment, by coś z nimi zrobić, i w związku z wszystkimi ostatnimi, niespodziewanymi zwrotami, jakie przyniosło życie, stało się jasne, że ten moment nadszedł. Choć czuję lekki dreszcz nostalgii, rozstając się z tymi przedmiotami, dobrze jest móc zaoferować je w aukcji i podzielić się nimi z tymi, którzy wspierali moją pracę przez lata.
Rodzina zmarłego aktora w trudnej sytuacji. Ruszyła zbiórka
Po śmierci Jamesa, jego żona Kimberly wraz z przyjaciółmi założyła zbiórkę w serwisie GoFundMe. Okazało się, że walka o życie aktora pozostawiła rodzinę bez środków do życia.
„Podczas jego choroby rodzina zmagała się nie tylko z problemami emocjonalnymi, ale także ze znacznym obciążeniem finansowym, starając się wspierać Jamesa i zapewnić mu opiekę”, napisano w opisie.
Celem zbiórki jest zapewnienie stabilizacji finansowej, opłacenie edukacji szóstki ich dzieci oraz umożliwienie rodzinie pozostania w obecnym domu. Odzew fanów był natychmiastowy – w krótkim czasie udało się zebrać ponad milion dolarów. Fani w komentarzach dziękują Jamesowi za lata wzruszeń, wspominając go jako ukochanego bohatera ich młodości.