Nie myje zębów, nie myje włosów. Jest na restrykcyjnej diecie - czuje się zdrowo i młodo!

Tina Stokłosa pochodząca z Warszawy, 3 lata temu przeniosła się na Bali i tam, razem z narzeczonym, żyje na diecie frutariańskiej: "Postanowiłam nigdy nie wracać do "normalnego" jedzenia".

Dieta pełna zdrowia i szczęścia?

Choć niektóre wybory dokonane przez 39-letnią architektkę wnętrz mogą dziwić, to ona sama jest zadowolona z jej nowego sposobu na życie. Tina przez większość życia zmagała się z nadwagą, w grudniu 2013 roku por raz pierwszy spróbowała przejść na frutarianizm.

W dorosłym życiu przeważnie miałam nadwagę. Przez cykle objadania się i odchudzania stawałam się coraz większa i coraz bardziej bezradna z każdym rokiem. Kiedy po raz pierwszy szukałam przepisu na zielone smoothie, znalazłam w internecie dziewczynę, która jadła tylko owoce, a potem całą grupę ludzi, którzy odżywiają się w ten sposób i nazywają siebie frutarianami. Ogromna większość z nich wyglądała niesamowicie zdrowo i miała tak wiele energii, że zdecydowali się być sportowcami wytrzymałościowymi. Byłam zaintrygowana i zdecydowałam się na trwające tydzień, przedświąteczne oczyszczanie ciała owocami. Czułam się niesamowicie - lekko, optymistycznie, unosiłam się 30 centymetrów nad ziemią - czułam się, jakbym była zakochana we wszystkim. Postanowiłam nigdy nie wracać do "normalnego" jedzenia. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, przez pierwsze dwa lata sięgałam po gotowane jedzenie setki razy – przyznała w jednym z wywiadów.

Niestety, doszła do wniosku, że nadal wokoło niej jest zbyt wiele pokus, więc musi zmienić otoczenie, by pozostać diecie, która ma tak dobry wpływ na jej zdrowie, sylwetkę i samopoczucie. W związku z tym, 3 lata temu przeniosła się na Bali.

Przeprowadzka okazała się nie tylko spełnieniem marzeń i skupieniem na nowym stylu życia – Tina na wyspie poznała swojego narzeczonego – 26-letniego Simona Beuna z Belgii. Para od lat trwa w szczęśliwym związku, który funkcjonuje w zgodzie z ich “owocowymi” przekonaniami. Przypomnijmy, że frutarianizm, to najbardziej restrykcyjna odmiana wegetarianizmu, ponieważ zakłada spożywanie tylko owoców. Kobieta przyznaje, że teraz waży ok. 50 kg, a zrzuciła ponad 30. Razem z partnerem dba o zróżnicowaną dietę owocową i razem z nim jedzą od 2 do 4 tys. kalorii dziennie, cały czas szukają nowych smaków, a o swoich odkryciach opowiadają na kanale na YouTube.

 

Z dala od kosmetyków

Para przyznaje, że od kilku lat nie myje zębów – ich zdaniem błonnik zawarty w owocach zajmuje się oczyszczaniem. Tina dodaje, że po jednej z wizyt u dentysty, lekarz utwierdził ją w tym, że zęby ma w świetnym stanie. Wyjątkiem są suszone owoce, które wyłamują się z tej zasady – przyklejają się do szkliwa i powodują próchnicę.

Beun i Stokłosa mają własny kanał na YouTube, „Fit Shortie Eats”, gdzie opowiadają o polowaniach i poszukiwaniu egzotycznych owoców.

Dodatkowo, kobieta przyznaje, że nie jest fanką stosowania jakichkolwiek kosmetyków. Zauważa, że dieta, którą stosuje sprawia, że jej organizm nie produkuje toksyn i nie odkłada tłuszczów, w związku z tym nie potrzebuje żadnych toników, antyperspirantów, ani nawet szamponu do włosów. Na ten temat nakręciła nawet filmik, gdy po roku niemycia włosów zdecydowała się na pielęgnację “włosów ośmiornicy” naturalnymi specyfikami zaznaczając, że kolejny raz może będzie za rok albo nawet dwa lata.

 

Zobacz także