Kiedy zatonął Titanic? Czy na pewno przyczyną była góra lodowa?

Jest wiele teorii dotyczących katastrofy Titanica. Najbardziej popularna to ta głosząca, że katastrofę spowodowała góra lodowa. Ale czy na pewno to było przyczyną tragedii?

Titanic to brytyjski transatlantyk typu Olympic. W 1911 roku został okrzyknięty, przez prasę całego świata, mianem największego i najwspanialszego statku pasażerskiego. Niestety na wyrost przyznano mu także miano niezatapialnego i całkowicie bezpiecznego. Miał być klejnotem brytyjskiej floty pasażerskiej. No właśnie miał być. Czemu Titanic zatonął?
Titanic był bardzo szybkim statkiem, jego maksymalna prędkość to 22 węzły, czyli około 40 km/h, miał pobić rekord przepłynięcia Atlantyku i zdobyć Błękitną Wstęgę. Statek był ogromny miał około 269 m. długości oraz 29 m. szerokości, jego objętość użytkowa wynosiła 46 t. Kapitanem statku był Edward John Smith, dla którego rejs miał być pożegnaniem ze służbą na morzu. Wybierając trasę załoga miała świadomość, że znajdują się na niej góry lodowe, z którymi może dojść do zderzenia, jednak ufano, że tak nowoczesny statek jak Titanic zadba o bezpieczeństwo pasażerów i załogi.


W swój dziewiczy rejs, na trasie Southampton – Cherbourg – Queenstown – Nowy Jork, statek wypłynął 10 kwietnia 1912 roku. Na pokładzie znajdowało się ponad 2 tys. osób. Do zderzenia z górą lodową doszło 14 kwietnia około 23:40, natomiast 15 kwietnia o 2:20 rano stanek zatonął. Podczas katastrofy utonęło około 1500 osób.


Jak doszło do katastrofy?

Tragedia Titanica spędza sen z powiek wielu badaczom. Część z nich na odkrycie prawdy poświęciła wiele lat swojego życia. Jednym z nich był dziennikarz Senan Molony, który od 30 lat badał katastrofę. Odkrył on, na zdjęciach dokumentujących wygląd i konstrukcję statku przed rejsem, długą na 9 m. czarną plamę, świadczącą o obecności ognia. Jak twierdzą specjaliście ogień musiał palić się około 3 tygodnie, eksperci metalurgii twierdzą natomiast, że wyrządzone szkody mogły doprowadzić do utraty przez metal około 70% swojej siły. Kolejnym zaniedbaniem był brak wystarczającej ilości łodzi ratunkowych. Ich ilość nie zależy od ilości pasażerów, a od tonażu okrętu.

Na Titanicu powinno być około 60 szalup ratunkowych, jednak ze względów estetycznych, było ich tylko 20. Jak podają badacze, David Blair, czyli drugi oficer w ostatniej chwili został zastąpiony. Przejęty zmianą planów zapomniał przekazać klucz do specjalnego przedziału swojemu zastępcy. O tym niedopatrzeniu zorientowana się dopiero po trzech dniach od wypłynięcia na ocean. W zamkniętym przedziale znajdowała się lornetka, niezbędna marynarzom obserwującym szlak morski, ponieważ w tych czasach nie było systemu sonarnego. System sonarny używa długich, średnich lub krótkich fal dźwiękowych do nawigacji, komunikacji, detekcji, określania pozycji, śledzenia oraz klasyfikacji ruchomych i nieruchomych obiektów zanurzonych, znajdujących się na powierzchni cieczy bądź w powietrzu. Ostatnim z niedopatrzeń był fakt, że statek poruszała się ze zbyt dużą prędkością. Ponieważ załoga nie wyrabiała się w harmonogramie i dopłynięcie do Nowego Jorku mogło być później niż pierwotnie przewidywano, co było niedopuszczalne, postanowiono że statek będzie płynął ze znacznie większą prędkością niż ta do której został skonstruowany.


Kto zawinił?

Konkretnej odpowiedzi na pytanie co było przyczyną katastrofy chyba nigdy nie uzyskamy. Na pewno miało na nią wpływ wiele czynników. Czy był to błąd ludzki? A może panujący pod pokładem pożar. Czy gdyby na pokładzie był dostępny system sonarny albo chociaż lornetka, czy wtedy możnaby uniknąć katastrofy?


Zobacz także