Magda Gessler się wściekła. Mocne słowa. "Kolacji nie ma, bo właściciel jest..."

"Kuchenne rewolucje" tym razem zawitały do Grudziądza, gdzie funkcjonował "Bar Pierożek". W trakcie pracy nad nową kuchnią nie brakowało emocji, bo restauratorka w pewnym momencie zaryzykowała odwołaniem kolacji. Nie spodobało jej się zachowanie właścicieli.

"Kuchenne rewolucje" w Grudziądzu

Magda Gessler od lat podróżuje po całej Polsce, aby nieść pomoc nierentownym restauracjom. "Kuchenne rewolucje" po raz pierwszy pojawiły się na antenie w 2010 roku i od tego czasu zajmują stałe miejsce w ramówce TVN. Co więcej, program mimo upływu lat wciąż jest hitem. Stacja emituje obecnie dwudziesty siódmy sezon kulinarnego show. Jak zwykle, nie brakuje emocji, do których przyzwyczaiła nas charyzmatyczna celebrytka.

Restauratorka tym razem odwiedziła Grudziądz, gdzie od kilku miesięcy Damian i Paweł prowadzili "Bar Pierożek". Niestety, lokal serwujący obiady domowe nie radził sobie najlepiej, dlatego konieczna była interwencja ekspertki. Gessler krytycznie oceniła dania degustacyjne i natychmiast przystąpiła do wprowadzania zmian.

"Kuchenne rewolucje" w Grudziądzu, materiał promocyjny TVN/x-news.pl

Partnerka właściciela zalała się łzami

Gospodyni "Kuchennych rewolucji" na początku porozmawiała z zespołem i od razu zauważyła, że jest ogromny problem z komunikacją pomiędzy załogą. Ania, partnerka Damiana, mówiła przed kamerami o ignorowaniu jej pomysłów na kuchnię. Gdy Magda zdecydowała o przekazaniu lokalu pod jej opiekę, kobieta zalała się łzami.

Po prostu ja nie mogę tu być długo. Mnie na przykład nieraz boli sytuacja, że ja muszę siedzieć popołudniami z dzieckiem, a nie jestem na przykład tu na barze i nie pomagam – powiedziała.

Damian i Paweł porozmawiali z Anią i wytłumaczyli jej, że nie ma się czego obawiać, bo nie będą na niej wywierać presji. Po krótkiej wymianie zdań 42-latka rozkleiła się do tego stopnia, że musiała przytulić się do Magdy Gessler. Mimo ogromnych emocji zgodziła się przejąć opiekę nad kuchnią.

Dziękuję jeszcze raz. Poczułam taką ulgę, takie ciepło od pani. Dziękuję, że pani przyjechała – mówiła, nie kryjąc łez.

Ostra kłótnia właścicieli z Magdą Gessler

Magda Gessler dawała Ani solidną lekcję dobrego gotowania. W pewnym momencie do dyskusji wtrącił się jej partner, będący jednocześnie właścicielem lokalu. Damianowi nie podobał się sposób, w jaki restauratorka zwracała się do kobiety, jednak zignorował to, że Ania nie miała z tym żadnego problemu. Wściekła ekspertka kazała wyjść właścicielom z kuchni, a po chwili rzuciła kąśliwy komentarz na temat jednego z nich.

Ja mam ochotę w tej chwili wyjść i napisać kartkę: "Kolacji nie ma, bo właściciel jest j**nięty" – grzmiała, a następnie wyszła z baru.

Po przeprosinach Damiana restauratorka wróciła i dokończyła rewolucję. "Bar Pierożek" zmienił się w "Ach!!! Pomidor!". Magda Gessler ponownie pojawiła się w Grudziądzu po sześciu tygodniach. Okazało się, że Ania w międzyczasie przestała pomagać w prowadzeniu lokalu, a serwowane dania nie utrzymały oczekiwanej jakości. Ekspertka ostatecznie uznała rewolucję za nieudaną.

Kochani, mnie tu nie znajdziecie. Mnie, ani mojej energii – podsumowała.

"Ach!!! Pomidor" wciąż znajduje się na kulinarnej mapie Polski. Restauracja zebrała 4,2/5 gwiazdek w recenzjach użytkowników Opinii Google.

Zobacz także