Tłusty czwartek. Zbyt tłuste pączki – jak temu zaradzić?
Pączki to nieodłączny element polskiej tradycji, ale ich przygotowanie w domu często kończy się rozczarowaniem – zamiast lekkich i puszystych, wychodzą ciężkie i tłuste. Choć niemal każda receptura zakłada smażenie w głębokim tłuszczu, istnieją sprawdzone triki, które pozwalają ograniczyć ilość tłuszczu wchłanianego przez ciasto. Jak to zrobić? Przedstawiamy kilka niezawodnych sposobów!
Temperatura smażenia – klucz do sukcesu
Smażenie pączków wymaga nie tylko umiejętności, ale i odpowiedniej ilości tłuszczu. Kluczowe jest, by pączki swobodnie unosiły się w garnku – muszą być całkowicie zanurzone w oleju. Zbyt mała ilość tłuszczu sprawi, że ciasto wchłonie go więcej, a efekt będzie daleki od ideału. Pamiętaj: im więcej tłuszczu, tym lepszy rezultat!
Jednym z najważniejszych czynników wpływających na tłustość pączków jest temperatura tłuszczu. Zbyt niska sprawia, że ciasto chłonie tłuszcz jak gąbka. Idealna temperatura smażenia to około 175°C – wtedy pączki szybko się rumienią, a tłuszcz nie wnika do środka. Warto zaopatrzyć się w termometr kuchenny, by mieć pewność, że tłuszcz jest odpowiednio rozgrzany.
Jak smażyć pączki, żeby nie chłonęły tłuszczu? Spirytus, ocet i sok z cytryny
Dodatek spirytusu do ciasta to trik znany od lat. Wystarczy pół kieliszka spirytusu 95% (lub wódki czy rumu), by pączki zyskały na objętości i nie chłonęły nadmiaru tłuszczu. Alkohol wyparowuje podczas smażenia, a pączki zyskują chrupiącą skórkę i delikatny środek.
Kolejnym sprawdzonym sposobem jest dodanie do tłuszczu 1-2 łyżeczek octu lub soku z cytryny. Składniki te ograniczają wchłanianie tłuszczu przez ciasto, a sok z cytryny dodatkowo nadaje pączkom subtelny aromat. Najlepiej dodać je na etapie podgrzewania tłuszczu.
Po usmażeniu pączki najlepiej od razu przełożyć na papierowy ręcznik. Delikatne dociśnięcie drugim listkiem pozwoli pozbyć się nadmiaru tłuszczu, nie uszkadzając przy tym puszystego ciasta.