Netflix niespodziewanie wrzucił wybitny film! Zdobył Oscara i uznanie krytyków

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

fot. YouTube
Pod koniec lutego Netflix niespodziewanie dodał do swojej biblioteki film Alexandra Payne’a pt. „Przesilenie zimowe”, którym kilka lat temu zachwycali się recenzenci i widzowie z całego świata. Co w historii zrzędliwego nauczyciela historii jest tak wyjątkowego?

Co nowego na Netflix? „Przesilenie zimowe”

Na Netflixie możemy już oglądać doceniony przez Akademię i krytyków obraz Alexandra Payne’a z 2023 roku: „Przesilenie zimowe”.

Akcja filmu rozgrywa się w prestiżowej szkole z internatem Barton Academy w Nowej Anglii, tuż przed świętami Bożego Narodzenia 1970 roku. Głównym bohaterem jest Paul Hunham (Paul Giamatti) – zgorzkniały, wymagający i nieco ekscentryczny nauczyciel historii, który nie cieszy się sympatią ani uczniów, ani kolegów z pracy. Zostaje on wyznaczony do opieki nad uczniami, którzy z różnych powodów nie mogą wrócić do domu na święta. Wśród nich jest Angus Tully (Dominic Sessa) – inteligentny, ale sprawiający problemy nastolatek, który boryka się z trudną sytuacją rodzinną. Trzecia ważna postać to Mary Lamb (Da’Vine Joy Randolph) – kucharka szkolna, która niedawno straciła syna w wojnie w Wietnamie i również zostaje w szkole na czas świąt.

Początkowo relacje między bohaterami są napięte i pełne nieporozumień. Paul jest surowy i nieprzystępny, Angus buntowniczy, a Mary pogrążona w żałobie. Jednak z czasem, zmuszeni do wspólnego spędzania czasu, zaczynają się otwierać i lepiej rozumieć. Wspólne przeżycia, rozmowy i drobne gesty sprawiają, że między tą trójką rodzi się nietypowa, ale szczera więź.

Dlaczego warto obejrzeć „Przesilenie zimowe”?

Film porusza uniwersalne tematy: samotność, stratę, żałobę, potrzebę akceptacji i bliskości. Pokazuje, jak nawet w trudnych okolicznościach można odnaleźć wsparcie i zrozumienie. Krytycy i widzowie świetnie przyjęli wizję reżysera, a obraz chwalony był także za świetne aktorstwo, szczególnie Paula Giamattiego i Da’Vine Joy Randolph, subtelny humor oraz ciepły, nostalgiczny klimat.

Sprawdź też: Nowy film podbija ranking Netflixa. Zaraz będzie na pierwszym miejscu?

Użytkownicy portalu Filmweb przyznali mu średnią ocen 7,6 na 10, a osoby korzystające z serwisu IMDb uznały, że film jest jeszcze lepszy i zasługuje na notę 7,9 w dziesięciogwiazdkowej skali!

– Jeden z najlepszych filmowych pokrzepiaczy ostatnich lat. Jest to szablon, ale film lśni błyskotliwym scenariuszem i trzema wybornymi popisami aktorskimi – czytamy w opiniach widzów.

Oscar i nie tylko

Da'Vine Joy Randolph za swoją rolę otrzymała Oscara w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa. Obraz walczył o statuetki jeszcze w czterech innych sekcjach, w tym najlepszy film, ale zwycięzcą został wtedy ogłoszony „Oppenheimer”.

Zobacz jeszcze: To jeden z najwyżej ocenianych filmów wojennych! Za moment zniknie z Netflixa

Produkcja ma na koncie także Złote Globy dla najlepszego aktora i najlepszej aktorki drugoplanowej – Paula Giamattiego i ponownie Randolph. 

Zobacz także