Co znika z Netflixa?
„Helikopter w ogniu” to amerykański film wojenny z 2001 roku w reżyserii Ridleya Scotta, oparty na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce w Mogadiszu, stolicy Somalii, w 1993 roku. Produkcja uważana jest za jeden z najpopularniejszych obrazów o tematyce wojennej.
Tytuł dostępny jest w bibliotece Netflixa, ale za niedługo zostanie z niej usunięty. Jeśli ktoś chciałby go tam obejrzeć, to ma czas tylko do końca lutego. Potem trzeba będzie go szukać na innych platformach, na przykład HBO Max.
O czym jest film „Helikopter w ogniu”
Akcja filmu rozgrywa się podczas operacji wojskowej prowadzonej przez amerykańskie siły specjalne w Somalii. Celem misji jest pojmanie dwóch najbliższych współpracowników somalijskiego watażki Mohameda Farraha Aidida, odpowiedzialnego za destabilizację kraju i głód wśród ludności cywilnej.
Początkowo operacja wydaje się rutynowa, jednak sytuacja szybko wymyka się spod kontroli, gdy dwa amerykańskie śmigłowce Black Hawk zostają zestrzelone przez somalijskich bojowników. Żołnierze, którzy przeżyli katastrofę, zostają otoczeni w centrum miasta i muszą walczyć o przetrwanie, czekając na wsparcie. Rozpoczyna się dramatyczna walka z czasem i przeważającymi siłami wroga.
Występują: Eric Bana, Tom Sizemore, Josh Harnett, Ewan McGregor, William Fichtner, Jason Isaacs, Tom Hardy, Ewen Bremner, Sam Shepard.
Czytaj też: Ten film za kilka dni zniknie z Netflixa. Dla widzów był hitem, dla aktorów koszmarem
„Helikopter w ogniu”: nagrody
W 2002 roku „Helikopter w ogniu” zgarnął dwie statuetki Oscara. Akademia wyróżniła go w kategoriach najlepszy dźwięk oraz najlepszy montaż. Ridley Scott walczył także o tytuł najlepszego reżysera, ale przegrał z Ronem Howardem, twórcą „Pięknego umysłu”.
Narody przełożyły się także na zadowolenie widzów – produkcja jest jednym z najwyżej ocenianych filmów w tym gatunku. Przy ponad 320 tysiącach ocen, na portalu Filmweb ma średnią 7,8 na 10.
