Kayah szczerze o trudnej relacji. Dziś mówi wprost: „nagle zdajesz sobie sprawę, że oddałaś wiele lat swojego cennego życia totalnemu narcyzowi”

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Kayah, fot. AKPA
Kayah szczerze o trudnych doświadczeniach, żałobie i sile kobiet. W nowym odcinku podcastu RMF FM Anna-Maria Sieklucka porozmawiała z artystką o stracie najbliższych, samotności, budowaniu własnej wartości i drodze do akceptacji. To szczera rozmowa o życiu poza sceną, radzeniu sobie z hejtem i odnajdywaniu harmonii po osobistych tragediach

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Kayah radzi sobie ze stratą bliskich i samotnością.
  • W jaki sposób artystka buduje poczucie własnej wartości i stawia granice.
  • Dlaczego Kayah podjęła decyzję o tym, by podzielić się osobistymi doświadczeniami.

Szczere wyznanie Kayah: „nie chcę już zasługiwać na miłość”

„Scena to nie życie” – podkreśla Kayah w rozmowie z Anną-Marią Sieklucką. W nowym odcinku podcastu „P.S. I LOVE YOU by Ama” artystka opowiadziała o swojej przemianie, poszukiwaniu szczęścia i harmonii, które znalazła daleko od świateł reflektorów.

W minionym roku Kayah musiała zmierzyć się z serią bolesnych strat – pożegnała ukochanego psa, ojca, a kilka miesięcy później także matkę. Te wydarzenia wpłynęły na jej codzienność i postrzeganie siebie.

„Dzielę się swoimi doświadczeniami po to, by nikt nie czuł się samotny”

Kayah otwarcie przyznała, że samotność i strata bliskich są dla niej ogromnym wyzwaniem.

Czuję się bardzo zraniona. Wchodzę do domu i jest taki strasznie pusty, to wyciska ze mnie łzy.

Jednocześnie podkreśla, jak ważne jest wsparcie kobiet, wzajemna pomoc i siostrzeństwo. Artystka nie boi się mówić o swoich słabościach i zachęca innych, by nie bali się szukać pomocy. Jej historia pokazuje, że autentyczność i dzielenie się doświadczeniem mogą być źródłem siły dla wielu kobiet.

„Widziałaś wszystko jak na dłoni, wszystkie czerwone flagi”

W szczerej rozmowie Kayah wraca do trudnych relacji i chwil, gdy oddała wiele lat swojego życia osobie, która nie była tego warta.

Nagle zdajesz sobie sprawę, że oddałaś wiele lat swojego cennego życia totalnemu narcyzowi

– powiedziała. Wokalistka przyznała, że ignorowała sygnały ostrzegawcze, wierząc w lepszą przyszłość. Bolesne doświadczenia i rozczarowania nauczyły ją stawiać granice i nie pomniejszać własnej wartości.

Obiecałam sobie, że ten rok musi być inny, że nie mogę być ciągle tą ofiarą

– mówi dziś wokalistka. Kayah zachęca, by każdy dzień traktować jako szansę na zmianę i rozwój. Zwraca uwagę na to, jak ważna jest praca nad sobą i rozwijanie własnego potencjału. Jej przesłanie jest jasne: każda kobieta zasługuje na szczęście i wsparcie, a droga do akceptacji siebie zaczyna się od szczerości wobec własnych uczuć.

Zobacz także