„Sanatorium miłości 8”, odcinek 2. Co się wydarzyło?
„Sanatorium miłości” dopiero co się zaczęło, a już wzbudza ogrom emocji wśród widzów TVP. Ci nowe odcinki mogą oglądać w niedziele o godz. 21:25. Powtórki, a także materiały ekstra są dostępne online: na platformie VOD.
2. odcinek okazał się zarazem ostatnim dla Wiesława. Kuracjusz – ze względu na stan zdrowia – nie został zakwalifikowany do dalszych zabiegów i musiał wrócić do domu. Przed wyjazdem mężczyzna obiecał, że skontaktuje się z Teresą, z którą nawiązał „nić porozumienia”.
Oprócz tego kuracjusze brali udział w pierwszych aktywnościach i… randkach! Aż dwa takie spotkania mogła odbyć Lilla, która została zarówno kuracjuszką odcinka, ale też wygrała konkurencję samochodową. Na pierwszą randkę zaprosiła Henryka. Początek był dla nich dość zaskakujący, ponieważ podczas próby płynięcia kajakiem łódka nieoczekiwanie przechyliła się, a para wpadła do wody. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a seniorzy z uśmiechem zareagowali na tę sytuację.
Niewątpliwie najwięcej wrażeń dostarczyła Barbara. Energiczna i żywiołowa kuracjuszka od samego początku koncentrowała na sobie uwagę, co nie do końca podobało się reszcie grupy. W niedzielnym epizodzie Basia po raz kolejny „podpadła” współtowarzyszom. Wszystko za sprawą sposobu jej wypowiedzi, który – zdaniem niektórych – był dość nieprzyjemny.
Barbara z „Sanatorium miłości 8” pod lupą widzów
Barbara z „Sanatorium miłości 8” nie chciała dopuścić do głosu innych koleżanek. To nie spodobało się m.in. Teresie, która relacjonowała całe zdarzenie, będąc już w pokoju:
Też chciałam powiedzieć, co ja też myślę. Usłyszałam: ‘cisza!. Tak nie można. To mnie zdenerwowało, no niestety.
Także inne panie zaakcentowały, iż charakter Basi jest dość trudny do okiełznania:
„Jest osobą toksyczną. Przytłacza nas” – oznajmiła Emilia.
„Czujemy dyskomfort, przebywając z Basią i nie możemy nic z tym zrobić. Nie mamy wpływu na jej zachowanie. Dajmy tutaj Basi szansę na to, że może się w jakiś sposób ogarnie, przemyśli i już będzie dobrze” – wyznała z nadzieją Ewa.
Zachowanie wspomnianej kuracjuszki nie przeszło bez echa także wśród widzów „SM”. Tuż po emisji odcinka w TVP1 pojawiło się sporo – krytycznych – komentarzy pod adresem Basi:
„Niestety pani jest toksyczna.”
„(…) Wampir energetyczny poziom hard.”
„W każdej edycji musi się pojawić kontrowersyjna postać, po to chyba, żeby nie wiało nudą. A nerwy innych uczestników są przez to wystawiane na niezłą próbę.”
„Pani Basiu, to nie jest program dla pani. Swoim zachowaniem męczy pani ludzi.”
A wy, co sądzicie?