Mówienie do siebie – psychologia tłumaczy
Mówienie do siebie to popularny nawyk, który dotyczy znacznej większości osób. Paradoksalnie nie każdy przyznaje się, że lubi porozmawiać „ze sobą”. To dlatego, że podświadomie traktujemy to jako pewne dziwactwo. W rzeczywistości psychologia odbiera to jako bardzo dobry sygnał. Zjawisko nazywane fachowo „self-talk” to sposób porządkowania myśli i nasilenia skupienia nad nurtującym tematem. To ułatwia podjęcie kolejnych kroków i przeanalizowanie całej sytuacji.
Wyniki badań są obiecujące
Psychologiwe z Uniwersytetu Bangor w Wielkiej Brytanii postanowili przeprowadzić eksperyment. Grupa osób otrzymała do wykonania różne zadania, które wymagały koncentracji. Część miała podjąć się ich w ciszy, inni natomiast mieli wypowiadać instrukcje na głos i prowadzić „self-talk”. Okazało się, że to właśnie druga grupa osiągnęła lepsze wyniki.
Podobne rezultaty eksperymentu otrzymali badacze z University of Wisconsin kierowani przez prof. Gary’ego Lupyana. Grupie uczestników nakazano odnaleźć pewne przedmioty. Ci, którzy wypowiadali ich nazwy na głos, realizowali polecenie szybciej.
Dlaczego mówienie do siebie pomaga?
Badacze twierdzą, że za takm mechanizmem stoi… język. To on uruchamia w mózgu wyobrażenia wizualne, które pomagają mózgowi skupić się na konkretnej rzeczy, wzmocnić koncentrację i zrealizować cel. W codziennych czynnościach doświadczymy tego np. podczas składania mebli czy gotowania potrawy z przepisu. Co ciekawe, z tej metody chętnie korzystają chociażby sportowcy, którym motywowanie się krótkimi komentarzami typu „jeszcze trochę”, pomaga skupić się na wykonaniu zadania.
To jednak nie koniec. Badacze wskazują, że mówienie do siebie może być cennym krokiem w stronę radzenia sobie z trudnymi emocjami. Nazywanie uczuć pomaga je oswoić, co z kolei prowadzi do zmniejszenia ich intensywności.