„Wichrowe wzgórza”: nowa wersja historii Cathy oraz Heathcliffa
W polskich kinach można już oglądać najnowszy film nagrodzonej Oscarem twórczyni „Saltburn” oraz „Obiecującej. Młodej. Kobiety” – Emerald Fennell. Tym razem reżyserka wzięła się za klasyk i zaprezentowała światu swoją wersję „Wichrowych wzgórz”. Produkcja powstała w oparciu o bestsellerową powieść Emily Jane Brontë, którą ta, jeszcze pod męskim pseudonimem, wydała w 1847 roku.
Obraz wyświetlają między innymi kina sieci Cinema City, Helios oraz Multikino. Można go znaleźć także w repertuarach kin studyjnych.
Kontrowersyjne wybory castingowe
Nowe „Wichrowe wzgórza” wzbudziły niepokój fanów oryginału jeszcze na długo przed premierą. Uwagę zwracano na wiek odtwórczyni głównej roli, czyli Margot Robbie. 35-letnia aktorka jest znacznie starsza niż jej książkowa postać. Sama Juliette Binoche, która wcielała się w Cathy w najpopularniejszej filmowej adaptacji, miała wtedy mniej lat, bo 28. Tyle natomiast ma grający Heathcliffa Jacob Elordi. Jego angaż także wzbudził dyskusje, głównie ze względu na jego karnację – Heathcliff z powieści miał jednak ciemną skórę.
– W większości ekranizacji „Wichrowych wzgórz” mieliśmy do czynienia z białymi aktorami grającymi tę niejednoznaczną etnicznie postać. Ale teraz mamy inne czasy. Dziś reprezentacja pewnych osób w kulturze i sztuce łączy się z odpowiedzialnością, której nie było jeszcze 20 lat temu – mówił szef Brontë Writing Centre w wywiadzie udzielonym The Daily Telegraph.
Czy o „Wichrowych wzgórzach” mówi się tylko negatywnie?
Inne wątpliwości widzów związane są z tym, na czym skupia się obraz Emerald Fennell. Już sam zwiastun wyraźnie dawał do zrozumienia, że film będzie dość mocno koncentrował się na płomiennym romansie bohaterów i nie będzie brakowało w nim scen o seksualnym charakterze. Osoby, które miały już okazję zobaczyć nowe „Wichrowe wzgórza”, narzekają, że tego tematu jest wręcz za dużo. – Film erotyczny z ukrytym erotyzmem przykryty masą nijakich groteskowych obrazów. Dla mnie rozczarowanie roku – czytamy w opiniach na portalu Filmweb.
Aby nie było aż tak negatywnie, to warto wspomnieć, że niezwykle pozytywne komentarze zbierają kostiumy – stworzyła je dwukrotna laureatka Oscara: Jacqueline Durran. Kostiumografka wcześniej pracowała między innymi przy innym filmie z udziałem Robbie – „Barbie”.