Olaf Lubaszenko żegna ojca. Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Olaf Lubaszenko żegna tatę. Fot. AKPA/East News
Edward Linde-Lubaszenko zmarł na początku lutego. Dziś odbył się pogrzeb aktora i pedagoga. Pogrążeni w smutku bliscy żegnali zmarłego w poruszających słowach.

Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko

Wiadomość o tym, że nie żyje Edward Linde-Lubaszenko, obiegła świat mediów 8 lutego. Aktor teatralny i filmowy, reżyser teatralny oraz pedagog zmarł w wieku 86 lat. We wtorek: 24 lutego odbył się pogrzeb wybitnego artysty. Zmarłego żegnali rodzina, przyjaciele, a także fani jego twórczości.

Edward Linde-Lubaszenko miał dwójkę dzieci: Olafa i Beatę. Żałobnicy zabrali głos podczas ceremonii pogrzebowej. Olaf Lubaszenko podzielił się z innymi prywatnymi wspomnieniami na temat taty. Podziękował także zgromadzonym za obecność.

Pogrzeb Edwarda Lide-Lubaszenki

Edward Linde-Lubaszenko spoczął  w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach. Podczas „ostatniego pożegnania” zarówno Olaf, jak i Beata zabrali głos, żegnając tatę. Jak informuje „Fakt”, aktor podzielił się ze zgromadzonymi wspomnieniami o ojcu. W pewnym momencie wyznał:

Dziękuję ci za to, że nasze ostatnie lata były pogodne, były dobre. Nasze ostatnie rozmowy były wspaniałe. Bardzo ci za to dziękuję, ponieważ jak wspomniała Beata, tata był człowiekiem, u którego dominującą cechą, elementem, siłą było poczucie humoru. Jej prośba o uśmiech i modlitwę jest również moją prośbą. A teraz pozwólcie, że ja uśmiechnę się do mojego taty po raz ostatni. Żegnaj.

Córka zmarłego aktora także nie kryła smutku, żegnając bliską osobę. Ujawniła, że krótko po śmierci Lubaszenki na świecie pojawił się jego wnuk:

Wciąż dzwoniłeś do mnie i pytałeś, co słychać na świecie, więc odpowiadam, tato. Wydarzyło się coś bardzo ważnego: 12 lutego urodził się twój wnuk Julian Edward. Cztery dni po twoim odejściu.

„Ale opowiemy mu wszystko o tobie. O tobie w teatrze. O twoim zamiłowaniu do sportu, matematyki, do medycyny. O twojej niezwykłej inteligencji, wolności i niezależności. I przede wszystkim o twoim śmiechu, bo najbardziej brakuje nam dzisiaj właśnie tego. Kogoś, kto jednym zdaniem potrafi rozbroić smutek, a cierpienie obrócić w śmiech. I wiem, że wolałbyś, żebyśmy dzisiaj nie pogrążali się wyłącznie w smutku. Wiem, że chciałbyś, żeby każdy z nas, tu obecnych choć przez chwilę uśmiechnął się na twoją cześć. I bardzo państwa o to proszę. O uśmiech i o modlitwę za tatę do św. Franciszka z Asyżu.”

Czytaj też: Edward Linde-Lubaszenko nie żyje. Gwiazdy żegnają tatę Olafa Lubaszenki. „Nigdy nie tworzył barier”

Zobacz także