Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zabawki są zakazane na pokładzie samolotu oraz w bagażu rejestrowanym.
- Dlaczego linie lotnicze wprowadzają takie ograniczenia i jakie są związane z tym przepisy.
- Co zrobić, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek podczas kontroli bezpieczeństwa na lotnisku.
Jakich zabawek nie wolno przewozić w samolotach?
Najczęściej zakazanym przedmiotem wśród dziecięcych zabawek są wszelkiego rodzaju zabawkowe pistolety, repliki oraz imitacje broni palnej. Zakaz obejmuje nie tylko klasyczne plastikowe pistolety, ale również zabawki nawiązujące do paintballu czy proce. Powód jest prosty – te przedmioty mogą zostać pomylone z prawdziwą bronią, co stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa lotu oraz może wywołać panikę na pokładzie lub podczas kontroli.
Linie lotnicze nie rozróżniają, czy broń jest prawdziwa, czy tylko udaje – liczy się sam wygląd i potencjalne zagrożenie. Nawet jeśli zabawka jest wyraźnie plastikowa lub kolorowa, pracownicy lotniska mogą zdecydować o jej konfiskacie. Podobnie traktowane są także repliki, które wyglądają na tyle realistycznie, że mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa pasażerów i podróży samolotem lub wprowadzić w błąd służby bezpieczeństwa.
Czytaj także: Nigdy nie rób tego na lotnisku! Może to doprowadzić do ewakuacji i mandatu
Te zabawki nie przejdą kontroli na lotnisku. Nie pakuj ich do bagażu
Przepisy dotyczące zakazu przewożenia zabawkowej broni są bardzo jasne. Linie lotnicze, takie jak TUI, Ryanair, EasyJet czy Jet2, mają jednoznaczne stanowisko w tej sprawie. Jak podkreśla TUI w swoim regulaminie: „Zabawkowe pistolety, repliki oraz imitacje broni palnej, które mogą zostać pomylone z prawdziwą bronią” są przedmiotami zabronionymi.
Ryanair informuje, że „zabawkowe pistolety (w tym rekreacyjne, takie jak paintballowe), repliki oraz imitacje broni palnej mogące zostać pomylone z prawdziwą bronią” są bezwzględnie zakazane na pokładzie oraz w bagażu rejestrowanym. Podobnie EasyJet informuje, że do kategorii zakazanych rzeczy zaliczają się „zabawkowe pistolety, repliki i imitacje broni palnej, które mogą zostać pomylone z prawdziwą bronią”.
Jet2 również nie robi wyjątków – wśród przedmiotów, których nie wolno zabrać do samolotu, wymienia „zabawki/repliki broni, plastikowe proce, noże (niezależnie od długości ostrza), żyletki” i wszystko, co w opinii przewoźnika „może zagrożać bezpieczeństwu samolotu lub któregokolwiek z pasażerów”.
Warto pamiętać, że przepisy mogą różnić się w zależności od przewoźnika, dlatego przed wyjazdem zawsze należy sprawdzić oficjalną stronę linii lotniczej i zapoznać się z aktualną listą przedmiotów zakazanych. Unikniemy w ten sposób nieprzyjemnych sytuacji podczas kontroli bagażu oraz rozczarowania dziecka, które będzie musiało pożegnać się z ulubioną zabawką.
Czytaj także: Tajemnice długich lotów. Tak śpią piloci i obsługa!
Źródło: dailymail.co.uk, rmf.fm