Sensacja w Turynie. Aż 40% DNA z najsłynniejszej relikwii świata pochodzi z... Indii

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

fot. Shutterstock
Najbardziej kontrowersyjna relikwia chrześcijaństwa znów zaskakuje naukowców! Najnowsze badania DNA Całunu Turyńskiego wskazują, że aż 40 procent ludzkiego materiału genetycznego pochodzi z Indii. Oto, co odkryli badacze.

  • Najważniejsze informacje: 

    • Nowa analiza DNA Całunu Turyńskiego wykazała, że około 40% ludzkiego DNA pochodzi z indyjskich linii genetycznych.
    • Odkrycie sugeruje, że materiał mógł zostać wyprodukowany w rejonie doliny Indusu i przetransportowany do Europy.
    • Badania ujawniają także bogactwo śladów zwierzęcych, roślinnych i bakteryjnych, potwierdzając burzliwą historię relikwii.

    DNA Całunu Turyńskiego zaskakuje naukowców: aż 40 % genów pochodzi z Indii! 

    Całun Turyński to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i zarazem kontrowersyjnych artefaktów chrześcijaństwa. Przechowywany obecnie w katedrze św. Jana Chrzciciela w Turynie, mierzy około 4,4 metra długości i 1,1 metra szerokości. Według tradycji miał posłużyć do owinięcia ciała Jezusa po ukrzyżowaniu. Jednak od wieków wokół jego autentyczności narastają spory, a naukowcy nie ustają w próbach poznania jego prawdziwego pochodzenia.

    Przełomowe badania DNA. Zaskakujące wyniki

    Najnowsza analiza DNA, przeprowadzona przez zespół naukowców pod kierunkiem Gianniego Barcacci z Uniwersytetu w Padwie, rzuca zupełnie nowe światło na historię Całunu Turyńskiego. Badacze przebadali próbki materiału pobrane z relikwii w 1978 roku, analizując zarówno ślady ludzkiego, jak i zwierzęcego oraz roślinnego DNA. Wyniki okazały się sensacyjne – aż 38,7 % ludzkiego materiału genetycznego pochodzi z Indii! 

    Jak tłumaczą naukowcy, obecność tak dużej ilości indyjskiego DNA może być związana z historycznymi kontaktami handlowymi, w tym importem lnu lub przędzy z rejonów doliny Indusu. To właśnie tam, w starożytnych Indiach, mogły powstać nici użyte do stworzenia całunu, zanim trafiły do Europy.

    Ślady z całego świata  

    Analiza wykazała, że Całun Turyński to prawdziwa kapsuła czasu. Oprócz ludzkiego DNA, naukowcy odkryli materiał genetyczny zwierząt domowych i dzikich, takich jak psy, koty, kury, bydło, kozy, owce, świnie, konie, a nawet jelenie i króliki. Wśród śladów roślinnych pojawiły się m.in. marchew, papryka, pomidor, ziemniak oraz różne gatunki pszenicy.

    Obecność tak wielu różnych śladów potwierdza, że całun przez wieki był intensywnie dotykany i przemieszczany, co utrudnia jednoznaczne ustalenie jego pierwotnego pochodzenia. Naukowcy zwracają uwagę, że materiał miał kontakt z wieloma osobami i środowiskami, co dodatkowo komplikuje analizę.

    Nie tylko geny  

    W badanych próbkach znaleziono także ślady bakterii skórnych, takich jak Cutibacterium i Staphylococcus, co potwierdza, że Całun był wielokrotnie dotykany przez ludzi na przestrzeni wieków. To właśnie te mikroorganizmy są typowe dla ludzkiej skóry i mogą świadczyć o intensywnym kontakcie z relikwią.

    Naukowcy podkreślają, że genetyczne i mikrobiologiczne dowody ukazują złożoną historię Całunu Turyńskiego, odzwierciedlającą interakcje z różnorodnymi społecznościami i kulturami na przestrzeni wieków. Jednak mimo tych odkryć, badaczom nie udało się jednoznacznie określić wieku materiału – analiza DNA nie pozwala na precyzyjne datowanie relikwii.

    Nowe spojrzenie na historię Całunu Turyńskiego

    Odkrycia zespołu z Padwy stanowią przełom w badaniach nad Całunem Turyńskim. Wyniki sugerują, że relikwia mogła przebyć niezwykłą drogę z Indii przez basen Morza Śródziemnego aż do Europy, będąc świadkiem licznych kontaktów i przemian kulturowych. To kolejny dowód na to, jak wiele tajemnic skrywa ten niezwykły artefakt i jak ważne są interdyscyplinarne badania, łączące genetykę, historię i archeologię.

    Choć najnowsze badania nie rozstrzygają ostatecznie, czy Całun Turyński rzeczywiście był płótnem pogrzebowym Jezusa, to z pewnością dostarczają nowych, fascynujących informacji o jego pochodzeniu i burzliwej historii.

    źródło: independent.co.uk 

    Zobacz także