Średnia snu w średniowieczu była znacznie krótsza niż myślisz. Czy dzisiejsze zalecenia to tylko mit?

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Średnia snu w średniowieczu była znacznie niższa niż myślisz. Czy dzisiejsze zalecenia to tylko mit?, fot. Shutterstock
Mentorzy do self-care i wellbeingu załamaliby się, gdyby przyszło im żyć w czasach średniowiecza. Choć wydawać by się mogło, że wyznaczany wschodami i zachodami dawny rytm dnia był zdrowszy, dane wskazują, że nasi przodkowie spali zdecydowanie krócej niż mówią dzisiejsze normy.

Jak ważny jest sen?

Od dawna słyszymy, że osiem godzin snu to idealna ilość. Wspiera pamięć, wzmacnia układ odpornościowy i poprawia nastrój. Jedna nieprzespana noc nie zniszczy twojego zdrowia. Organizm ma zdolność do regeneracji, choć możesz odczuwać większą drażliwość i trudności z koncentracją. Jak to wyglądało w przeszłości? Czy nasi przodkowie, niezasypywani poradami ekspertów od zdrowego stylu życia, potrafili zapewnić sobie odpowiednią ilość snu? Czy mieli ku temu warunki?

Takie drzemki mogą być sygnałem ostrzegawczym u osób starszych. „Wskazują na choroby...”
Czy drzemki mogą być groźne dla zdrowia? Nowe badania pokazują, że zbyt częste i długie drzemki, szczególnie rano, mogą być poważnym sygnałem ostrzegawczym u osób starszych. Eksperci ostrzegają: to nie tylko kwestia odpoczynku, ale potencjalna oznaka chorób przewlekłych lub zaburzeń snu.

Ile średnio spali nasi średniowieczni przodkowie?

Specjaliści od self-care byliby zaskoczeni, gdyby musieli funkcjonować w średniowieczu. Choć można by przypuszczać, że życie zgodne z naturalnym rytmem dnia, wyznaczanym przez wschody i zachody słońca, było zdrowsze, badania pokazują, że nasi przodkowie spali znacznie mniej niż zalecają współczesne normy.

Kamil Janicki, autor kanału na YouTubie i bloga o tej samej nazwie – „Wielka Historia” – sprawdził, ile godzin trwał sen naszych przodków ze średniowiecza. Wbrew temu, co często słyszymy, średniowieczni Europejczycy sypiali znacznie krócej niż współczesne zalecenia. Najnowsze badania i historyczne źródła pokazują, że 6 godzin snu na dobę to była norma – a dłuższy wypoczynek uznawano za lenistwo. Na wsi pobudka następowała najpóźniej o świcie – czyli według dzisiejszego czasu nawet o 4 rano. Wszyscy musieli być już na nogach, niezależnie od pory roku. Nie było miejsca na „drzemki” czy leniwe poranki – rytm dnia wyznaczało światło słoneczne i potrzeby codziennej pracy.

CZYTAJ: Podczas zasypiania czujesz, że spadasz? Eksperci wyjaśniają, co to oznacza. To ważny sygnał

Czy na pewno potrzebujemy 8 godzin snu?

Co ciekawe, jak donosi Janicki badania prowadzone wśród współczesnych ludów – takich jak Hadza z Tanzanii czy Tsimane z Boliwii – pokazują, że nawet bez dostępu do technologii, człowiek nie śpi znacznie dłużej. Średnia długość snu tam to nieco ponad 6 godzin na dobę, a do łóżka trafia się dopiero kilka godzin po zmroku.

Profesor Russell Foster z Uniwersytetu Oksfordzkiego uspokaja: „Nie można narzucić jednej średniej dla wszystkich. Każdy organizm jest inny i potrzebuje indywidualnej dawki snu”.  Nie każdy musi spać osiem godzin. Najlepszym wskaźnikiem jest… samopoczucie. Jeśli po sześciu godzinach snu czujesz się wypoczęty i nie masz problemów z koncentracją, prawdopodobnie tyle snu ci wystarcza. Zły znak? Przewlekłe zmęczenie, drażliwość, nadmierne spożycie kofeiny i negatywne nastawienie do świata.

Wygląda więc na to, że nasze potrzeby nie zmieniły się tak bardzo – zmieniły się tylko nasze oczekiwania i świadomość, jak ważnym elementem życia jest odpoczynek. A to akurat dobrze.

ZOBACZ TEŻ: Boisz się, że tej nocy znów nie zaśniesz? Wypróbuj metodę starożytnych Egipcjan!

Źródło: theguardian.com, wielkahistoria.pl

Zobacz także