Bieszczady: Niedźwiedź zaatakował mężczyznę

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło poza szlakiem w Bieszczadach. To właśnie tam - jak podaje portal nowiny24.pl - niedźwiedź zaatakował mężczyznę spacerującego po lesie. Ranny trafił do szpitala.
fot. zdjęcie ilustracyjne/shutterstock.com

W lasach koło Komańczy niedźwiedź zaatakował mężczyznę

Według portalu, mężczyzna pracował wokół jeziorek duszatyńskich i zszedł ze szlaku. Wtedy został zaatakowany przez niedźwiedzia. Ranny zaczął uciekać. Zauważyli go uczestnicy sobotniego pikniku w Duszatynie.

Miał uszkodzony bark, prawdopodobnie od ugryzienia i rany brzucha. Było widać, że niedźwiedź musiał mu łapą przejechać przez brzuch. Niedźwiedzie często tak robią, że ugryzą, uderzą raz czy dwa i odchodzą. Mężczyzna stracił sporo krwi, tylko buzująca w nim adrenalina pozwoliła mu nie zemdleć - mówi Edward Orłowski, rzecznik Nadleśnictwa Komańcza. Ranny trafił do szpitala.

Leśnicy ostrzegają, że wiosną niedźwiedzice razem z młodymi opuszczają gawry. Często ich schronieniem są gęste fragmenty lasu np. młodniki. Wchodząc tam ryzykujemy, że na taką matkę się natkniemy i ona na naszą obecność zareaguje - napisało komańskie nadleśnictwo na Facebooku.

W Internecie możemy znaleźć wiele nagrań ze spacerów miłośników przyrody po tamtejszych lasach. Niektóre z nich mogą wywoływać gęsią skórkę - na swoim kanale na YouTube Mariusz Nędzyński opublikował ostatnio filmik, na którym uchwycił jego spotkanie z niedźwiedziem. Padają na nim niecenzuralne słowa, jednak komentujący nie dziwią się reakcji realizatora na tak niebezpieczne zdarzenie, które mogło skończyć się tragicznie. Przyznają również, że samo oglądanie tej relacji jest bardzo emocjonujący.

Niedźwiedź na szlaku - co robić?

Wszystkim miłośnikom gór, którzy w okresie wiosennym wybierają się na szlaki przypominamy, że przebudzony niedźwiedź jest głodny i może być niebezpieczny dla ludzi; zwłaszcza w razie niespodziewanego spotkania. Najbezpieczniej nie zapuszczać się wgłąb lasu i nie schodzić ze szlaków. Trzeba jednak pamiętać o tym, że nawet wędrowanie po wyznaczonych trasach nie zapewni nam bezpieczeństwa na terenie zamieszkiwanym przez drapieżniki. Co robić, gdy wkroczymy im w drogę? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy na stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Gdy zauważymy niedźwiedzia, pod żadnym pozorem nie wolno iść w jego stronę. Trzeba powoli wycofać się na bezpieczną odległość. Podczas bezpośredniego spotkania niedźwiedź najczęściej schodzi człowiekowi z drogi i zaszywa się w najbliższych zaroślach. Może się jednak zdarzyć, że zacznie szarżować w naszą stronę. Nie należy wówczas ulegać panice, gdyż może to wywołać agresję zwierzęcia.

Niedźwiedzie często markują atak, a po kilku krokach stają w miejscu i odchodzą. Nasza ucieczka mogłaby je sprowokować do dalszej pogoni. Pamiętajmy, iż potrafią biegać z prędkością do 50 kilometrów na godzinę, więc bylibyśmy skazani na przegraną. Nie ma znaczenia, czy uciekalibyśmy w górę, czy w dół stoku. Nie jest bowiem prawdą, że niedźwiedziowi biegnącemu w dół stoku plączą się nogi. Na pewno jednak podczas ucieczki w górę szybko opadniemy z sił i niedźwiedź łatwiej nas dopadnie. W przypadku biegu w dół szanse są bardziej wyrównane.

Wejście na drzewo nie zawsze nas uratuje, bo niedźwiedzie wspinają się lepiej od nas, choć nie zawsze im się chce. W Ameryce Północnej, gdzie ataki niedźwiedzi na turystów są dość częste, poradniki zalecają, aby położyć się na brzuchu, osłonić głowę rękami i udawać martwego. Nie należy ściągać plecaka, bo gdy niedźwiedź machnie nam łapą na plecach, plecak pomoże nam osłonić skórę.

Ratowanie się poprzez dawanie niedźwiedziowi kanapek może być skuteczne, ale tylko na krótką metę. Porzucony plecak na chwilę odciąga uwagę zwierzęcia, ale co rzucić, gdy niedźwiedź szybko pochłonie przynętę i – zachęcony pierwszym sukcesem w zdobywaniu pokarmu – ponownie nas dogoni?


Zobacz także

Niedźwiadki na wierzchołku drzewa? W Bieszczadach to możliwe!
"Pełzające korzenie" w Bieszczadach. Przerażające czy fascynujące zjawisko? [WIDEO]
W Bieszczadach i Beskidzie Niskim pojawiły się już żmije. GOPR ostrzega turystów
"Kajko i Kokosz" w Bieszczadach. Bajkowa kraina na 500 hektarach za 30 milionów złotych

Najnowsze wpisy

IV Nocny Bieg po Pszczynie. Jeszcze możesz się zapisać!
Prognoza pogody na czwartek 19 września. Duże zachmurzenie i burze!
Festiwal Górski w Lądku-Zdroju od 19-22.09. Program, atrakcje, aplikacja
Niecodzienne odkrycie w Bazylice Mariackiej w Krakowie! Jaką tajemnicę skrywa ołtarz Wita Stwosza?
Prognoza pogody na 18 września. Dzisiaj znów może mocniej powiać! Sprawdź ostrzeżenia IMGW
Ostrzeżenia IMGW przed silnym wiatrem. Prognoza pogody na wtorek 17 września
Tatry i ich tajemnice. Historie drzew, które wybrały tatrzańskie zbocza

Reklama