Bitcoin rośnie w siłę

Jak co cztery lata, stopniowo zbliżamy się do halvingu na najpopularniejszej sieci kryptowalutowej tj. bitcoinie. Halving jest z góry zaprogramowanym w kodzie źódłowym btc momentem, w którym nagroda dla górników spada o połowę. Od początku istnienia bitcoina, moment ten uwielbili sobie spekulanci.
fot. pexels.com

Dlaczego spekulanci lubią halvingi?

Podaż bitcoina spada w cyklach co cztery lata. Początkowo, nagrodą dla górników było aż 100 bitcoinów za każdy wydobyty blok. Oznacza to, że “z powietrza” w sieci co 10 minut pojawiało się aż 100 nowych bitcoinów. Halving, którego spodziewamy się w kwietniu ponownie zmniejszy ilość wydobywanych bitcoinów. W okresie przed i po halvingu na rynku pojawia się mnóstwo spekulantów, którzy chcą zarobić na wahaniach kursu. Wahania te wynikają ze spadku bieżącej podaży, która z reguły spotyka się ze zwiększonym popytem. Efekt jest prosty do przewidzenia - wzrost wartości bitcoina a także innych kryptoaktywów. 

Bitcoin - kogo to interesuje?

Jak podaje EGERA największa polska giełda kryptowalut zainteresowanie rynkiem krypto rośnie z roku na rok. Z szacunków poznańskiego operatora wynika, że w Polsce o kryptowalutach słyszało już ponad 20 milionów polaków, a około 28% z nich poczyniło ruchy na tym rynku. Oznacza to, że polacy preferują ekspozycję na ryzyko kryptowalutowe niż budować bezpieczeństwo oparte np o dolara amerykańskiego, euro, czy znienawidzonego przez kredytobiorców franka szwajcarskiego.

Bitcoin wyszedł z podziemia

Chociaż do niedawna bitcoin był kojarzony wyłącznie z środowiskiem politechnik i ludzi zwiazanych stricte z technologią i inwestowaniem, mamy informacje świadczące o tym, że polacy ukochali sobie technologię blockchain. Pomijając fakt samej technologii, której Polska jest ogromnym zapleczem informatycznym, sami polacy lubią posiadać krypto wśród swoich aktywów. Świadczą o tym chociażby oświadczenia majątkowe posłów na sejm. Bitcoin i inne kryptowaluty pojawiają się w nie jednym z nich, a zdecydowanym liderem rankingu bitcoinowych polityków jest Sławomir Mentzen z Konfederacji. Nigdy nie ukrywał on swojej ekspozycji na bitcoin. Z oświadczenia, możemy wyczytać, zę jego majątek w krypto to fortuna warta ponad 5 milionów złotych. 

Co czeka bitcoin w najbliższej przyszłości?

W kwietniu spodziewamy się halvingu. To gorący okres, w którym media głównego nurtu na pewno zwrócą uwagę na rynek kryptowalut. Nie często zdarza się, że aktywa rynkowe rosną na wartości dziesiątki procent z tygodnia na tydzień. To właśnie charakteryzuje okres, który nadchodzi wielkimi krokami. Oczywiście, nie można stwierdzić z pewnością że w połowie roku zainwestowane obecnie pieniądze wyciągniemy z rynku z dużym zyskiem. Byłoby to zdecydowanie hazardowe założenie. Należy jednak pamiętać, że wraz z medialnym zainteresowaniem rynkiem wzrasta zainteresowanie zwykłych Kowalskich. Najwięcej na wszystkim najprawdopodobniej zarobią spekulanci i fundusze hedgingowe, które nie ukrywają, że po raz kolejny zamierzają zarobić fortunę na wzrostach oraz kolejną na nieuchronnej korekcie. Tylko w rękach społeczności jest przyszły los bitcoina. Kto wie, być może uda się powtórzyć “akcję” z GameStop, w której to kolektyw wygrał z wielką finansjerą.