Wzruszający napis na grobie Tomasza Komendy
Grób Tomasza Komendy we Wrocławiu jest miejscem, które regularnie odwiedzają nie tylko bliscy, ale i osoby poruszone jego tragiczną historią. Jak podaje portal Fakt, na nagrobku znajduje się wiele kwiatów oraz palących się zniszy. Jest też jeden od syna Filipa, na którym znajduje się poruszający napis:
Kochany Tato. Chociaż dzisiaj nie mogę przytulić się do Ciebie, wiem, że mnie słyszysz, przebywając w niebie.
Walka o spadek trwa
Równolegle do emocji związanych z pamięcią o Tomaszu Komendzie, trwa postępowanie dotyczące podziału spadku po zmarłym. Po uniewinnieniu mężczyzna otrzymał wysokie odszkodowanie od Skarbu Państwa, a po jego śmierci pojawiły się pytania o to, kto przejmie majątek. Sprawa spadkowa nadal nie została rozstrzygnięta, a ponieważ prowadzona jest w trybie niejawnym, nie wiadomo na jakim jest etapie.
Według nieoficjalnych doniesień, Tomasz Komenda pozostawił testament, w którym jako spadkobiercę wskazał inną osobę niż swojego jedynego syna. Postępowanie spadkowe zostało zainicjowane przez najstarszego brata Tomasza, który złożył odpowiedni wniosek do sądu już 10 dni po pogrzebie. Pierwsza rozprawa odbyła się 16 października 2024 roku.
Co spotkało Tomasza Komendę?
W czerwcu 2004 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu skazał Tomasza Komendę na 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgorzaty Kwiatkowskiej, która zginęła w noc sylwestrową 1996/97. Mimo że aż 12 osób potwierdziło, że mężczyzna spędził sylwestra z nimi, został on osadzony w więzieniu. Przełom w sprawie nastąpił, gdy policjant Remigiusz Korejwo wraz z dwoma specjalistami ponownie przeanalizowali akta. Wyszło wtedy na jaw, że nie ma dowodów na winę Komendy, a związek ze sprawą mógł mieć wcześniej karany Ireneusz Matuszak. W 2018 roku Komenda został uniewinniony i opuścił areszt.
Po wyjściu na wolność Tomasz Komenda związał się z Anną Walter, poznaną przez internet. W 2020 roku para doczekała się syna Filipa. Początkowo wydawało się, że życie Komendy zaczyna się układać, jednak relacje z partnerką zaczęły się pogarszać, zwłaszcza po otrzymaniu przez niego odszkodowania w wysokości ponad 12 milionów. W 2022 roku para rozstała się, a przez kolejny rok trwała sądowa batalia o alimenty, których Komenda nie płacił. W tym czasie ograniczył także kontakty z rodziną, w tym z matką, która przez lata walczyła o jego uniewinnienie. Wkrótce potem mężczyzna usłyszał diagnozę nowotworu. Zmarł 21 lutego 2024 roku.
