Zapomniane dokumenty, realne pieniądze
Wielu emerytów nie zdaje sobie sprawy, że przez lata mogli otrzymywać zaniżoną emeryturę. Powód? Brak pełnej dokumentacji dotyczącej zatrudnienia lub zarobków w archiwach ZUS. Często dopiero przypadkowo odnalezione legitymacje ubezpieczeniowe, książeczki wojskowe czy świadectwa pracy sprzed dekad pozwalają na podniesienie emerytury nawet o 500 zł miesięcznie.
Choć legitymacje ubezpieczeniowe kojarzą się z minioną epoką, dla ZUS mają ogromną wartość. Wpisy dotyczące wysokości wynagrodzeń, które nie trafiły do elektronicznych baz, mogą znacząco wpłynąć na ponowne wyliczenie wysokości świadczenia. Właśnie dlatego lepiej nie wyrzucać starych dokumentów, bo nigdy nie wiadomo, kiedy mogą się przydać!
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Podwyżki emerytur w 2027 r. będą śmiesznie niskie? Takie są prognozy
Jakie dokumenty mogą zadziałać na korzyść seniora?
Oprócz legitymacji ubezpieczeniowej ZUS uwzględnia również inne dokumenty, takie jak:
- świadectwa pracy
- książeczki wojskowe
- umowy o pracę
- zaświadczenia o zarobkach
Szczególnie cenne są dokumenty z lat 70., 80. i 90.
W sytuacji, gdy zakład pracy już nie istnieje, warto skorzystać z pomocy archiwów państwowych. Odzyskanie dokumentów może zająć trochę czasu, ale dla wielu seniorów to jedyna szansa na uzyskanie wyższego świadczenia.
Kiedy i jak złożyć wniosek o ponowne przeliczenie emerytury?
Wniosek o ponowne przeliczenie emerytury można złożyć w każdej chwili po odnalezieniu nowych dokumentów potwierdzających okresy zatrudnienia lub wysokość zarobków. Nie warto jednak odkładać tego na później, bo wyższe świadczenie naliczane jest dopiero od miesiąca złożenia wniosku, dlatego każda zwłoka oznacza konkretną stratę finansową.
Z możliwości przeliczenia emerytury mogą korzystać także seniorzy, którzy mimo przejścia na emeryturę nadal pracują i odprowadzają składki. W ich przypadku wniosek można składać co roku lub po zakończeniu aktywności zawodowej.
Źródło: gazetaprawna.pl

