Nie żyje Vincent Pastore. Gwiazdor „Rodziny Soprano” miał 80 lat

W wieku 80 lat zmarł aktor Vincent Pastore. Mężczyzna był kojarzony przede wszystkim z rolami włoskich gangsterów, a największą rozpoznawalność przyniósł mu występ w „Rodzinie Soprano”.
Vincent Pastore, źródło: East News
  • 1 sierpnia znaleziono ciało Vincenta Pastore.
  • Mężczyzna kojarzony był przede wszystkim z rolami gangsterów.
  • Śmierć wynikła prawdopodobnie z przyczyn naturalnych.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Nie żyje aktor Vincent Pastore 

W poniedziałek 1 sierpnia w mieszkaniu w nowojorskim Bronksie znaleziono ciało Vincenta Pastore. Z informacji, które trafiły do mediów za sprawą menadżera aktora, wynika, że z mężczyzną nie było kontaktu przez trzy ostatnie dni. Jeden z przyjaciół Vincenta miał po raz ostatni rozmawiać z nim  w piątek. 80-latek zmarł najprawdopodobniej z przyczyn naturalnych

Big Pussy z „Rodziny Soprano”

Pastore pochodził z rodziny włoskich imigrantów, a po ukończeniu liceum zaciągnął się do marynarki wojennej. Potem pracował jako szofer i to właśnie to zajęcie doprowadziło go do finalnej kariery. Wszystko przez to, że jako kierowca Matta i Kevina Dyllonów zaprzyjaźnił się z aktorskim rodzeństwem i otrzymał szansę od losu, aby sprawdzić się przed kamerą. Mężczyzna głównie obsadzany był w rolach włoskich gangsterów, ale udzielał się też w dubbingu – pracował przy popularnych „Rybkach z ferajny”. Jego najsłynniejszym angażem była rola Salvatore Big Pussy Bonpensiero w serialu telewizyjnym „Rodzina Soprano”.

Legenda. Big Pussy na zawsze zapisał się w historii telewizji. Wniósł do tej roli niezwykłe człowieczeństwo. 80 lat to imponujący wynik – pięknie przeżyte życie – piszą fani w sieci.

Czytaj dalej: