To były ostatnie słowa księżnej Diany. „Trzymałem ją za rękę...”

W tym roku minęło 29 lat od tragicznego wypadku, w którym zginęła księżna Diana. Jej kierowca próbował uciec przed paparazzi i podczas przejazdu przez tunel uderzył w betonowy filar. Strażak, który przybył na miejsce wypadku, rozmawiał chwilę z kobietą. Później ujawnił, jakie były ostatnie słowa jednej z absolutnych ikon XX wieku.
Ostatnie słowa księżnej Diany, źródło: PAP
  • 31 sierpnia 1997 roku w wypadku samochodowym w Paryżu zginęła księżna Diana.
  • Jeden ze strażaków, który przybył na miejsce, udzielił jej pomocy i chwilę z nią rozmawiał.
  • Później ujawnił, jakie były jej ostatnie słowa.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

„Królowa ludzkich serc”

Diana, księżna Walii, była jedną z najpopularniejszych kobiet XX wieku. Przydomek „królowej ludzkich serc” zawdzięcza swojemu zaangażowaniu w działalność charytatywną i spotkaniom z osobami wykluczonymi społecznie – to ona otworzyła w 1987 roku pierwszy w Wielkiej Brytanii oddział dla chorych na AIDS i publicznie – przed kamerami – uścisnęła dłoń osobie chorej bez rękawiczek, całkowicie łamiąc obowiązujące tabu. 

Zobacz także
29 lat od tragedii, która wstrząsnęła światem. Kulisy życia i dramatycznej śmierci księżnej Diany
Dokładnie 29 lat temu w wyniku wypadku samochodowego w Paryżu zginęła księżna Walii. Informacja o śmierci Diany Spencer zszokowała opinię publiczną i rozpoczęła dyskusję na temat prywatności znanych osób. Samochód, którym podróżowała Diana, uciekał…

Wypadek i śmierć

Życie uwielbianej księżnej przerwał tragiczny wypadek w nocy z 30 na 31 sierpnia 1997 roku. Diana i jej ówczesny partner – producent filmowy, Dodi Al-Fayed – przebywali na wakacjach we Francji. Musieli uciekać spod paryskiego hotelu Ritz przed paparazzi na motocyklach. Podczas przejazdu tunelem Alma kierowca wypadł z jezdni i uderzył w betonowy filar. Henri Paul, który siedział za kierownicą, a także Dodi, zginęli na miejscu. Do szpitala przewieziono ochroniarza oraz samą Dianę, której życia nie udało się uratować. 

Ostatnie słowa księżnej Diany 

W akcji ratunkowej w Paryżu brał udział strażak Xavier Gourmelon. To on złapał za rękę księżną Dianę, która po wypadku była przytomna, choć z trudem oddychała. Jak opowiedział później, nie był świadomy jak poważny był jej stan, bo widoczna była zaledwie rana na ramieniu. „Mówiłem, żeby była spokojna, że jestem tu po to, by jej pomóc. Szczerze mówiąc, wierzyłem, że przeżyje. Była przytomna” – mówił później.

To właśnie Xavier Gourmelon ujawnił ostatnie słowa, jakie usłyszał od Diany:

Mój Boże, co się stało? 

Godzinę później księżna zmarła w szpitalu Pitié-Salpêtrière.

Post on Instagram
Czytaj dalej: