Rockowa epopeja zrodzona z bólu
W świecie muzyki rockowej niewiele jest utworów, które mogą poszczycić się tak niezwykłą genezą jak „Achilles Last Stand”. Led Zeppelin, będący już wtedy legendą sceny muzycznej, postanowił nagrać utwór, który nie tylko przekraczał granice długości typowej dla radia, ale także powstał w wyjątkowych okolicznościach. W 1975 roku Robert Plant, wokalista zespołu, uległ poważnemu wypadkowi samochodowemu podczas wakacji w Grecji. Skutkiem tego zdarzenia była poważna kontuzja kostki. Przez długie miesiące musiał być na wózku inwalidzkim.
Nagrywał ten utwór, siedząc na wózku inwalidzkim. Niezwykła historia legendarnego hitu Led Zeppelin
„Spędziłem trochę czasu w Grecji, prawdopodobnie sześć lub siedem miesięcy, po wypadku samochodowym w 1975 roku. Nie mogłem chodzić. Tekst tej piosenki odnosi się do absolutnie desperackiej potrzeby wydostania się z więzienia, z wózka inwalidzkiego, czy z całego syndromu bycia uwięzionym tam, gdzie byłem. Pragnąłem wrócić do Atlasu, do miejsca, które było schronieniem i radością, ale jednocześnie intrygą i przygodą” – wspominał Plant w rozmowie z Vulture.
To właśnie te przeżycia i fascynacja mitologią grecką stały się fundamentem tekstu „Achilles Last Stand”. Tytułowy Achilles, legendarny heros, znany był ze swojej niezwykłej siły i jednocześnie słynnej pięty – jedynego słabego punktu. Plant, zmagając się z własną słabością, odnalazł w tej postaci metaforę swojej walki z ograniczeniami ciała i ducha.
Proces nagrania: muzyka na przekór przeciwnościom
Materiał na album „Presence”, na którym znalazł się „Achilles Last Stand”, powstawał w Niemczech. Plant, wciąż na wózku, nie tylko śpiewał, ale także aktywnie uczestniczył w tworzeniu nowych kompozycji. Według relacji, podczas jednej z sesji nagraniowych wokalista tak bardzo dał się ponieść emocjom, że ponownie uszkodził kontuzjowaną kostkę.
Utwór zachwyca nie tylko długością, ale przede wszystkim energią i rozmachem. Robert Plant prezentuje swoje charakterystyczne, pełne ekspresji wokale, John Bonham nadaje całości rytm perkusji, a John Paul Jones wzbogaca brzmienie o potężne dźwięki basu. Całość dopełnia gitarowa wirtuozeria Jimmy’ego Page’a, który po raz kolejny udowodnił, że Led Zeppelin potrafi łączyć hard rocka z elementami heavy metalu i progresywnej psychodeli.
Wszyscy znają ich radiowe hity, ale to ten 10-minutowy gigant powstał w najtrudniejszych chwilach
Choć „Achilles Last Stand” nigdy nie został wydany jako singiel – głównie ze względu na swoją długość – utwór szybko zdobył uznanie fanów i krytyków. Dziś uznawany jest za jeden z najbardziej niedocenianych kawałków w dorobku Led Zeppelin. BBC Music umieściło go na czwartym miejscu w rankingu 27 największych utworów zespołu. Dla wielu słuchaczy „Achilles Last Stand” to nie tylko popis muzycznej wirtuozerii, ale także symbol siły ducha i determinacji w obliczu przeciwności losu.
- Rzucali kamieniami w support Nirvany. Kurt Cobain zemścił się na publiczności
- Niespodziewane wieści od Taylor Swift. Nowa piosenka zapowiada większy projekt?
- Długo na to czekano. Miley otwiera nowy rozdział w karierze i przedstawia „Bass Persuades”. Album już dostępny
- To najpiękniejsze 11 minut w historii muzyki! Okrzyknięto ją jedną z najlepszych piosenek wszech czasów
- To pierwsza piosenka, jakiej nauczyła się Taylor Swift. Powstała w 45 minut
