Co ma wspólnego schronienie dla bobrów z twórczością Igora Herbuta? Odpowiedź zaskakuje
„Żeremie” to termin, który wielu z nas kojarzy przede wszystkim z przyrodą. To imponująca konstrukcja ochronno-lęgowa, którą bobry budują z gałęzi, miękkiej roślinności i mułu. Żeremia osiągają nawet do 3 metrów wysokości i średnicę do 12 metrów, stanowiąc prawdziwe inżynieryjne arcydzieło świata zwierząt. Wejście do środka znajduje się pod wodą, a dachy wystające ponad taflę pozwalają na dopływ powietrza. Ta naturalna twierdza stała się nieoczywistą, ale jakże wymowną metaforą dla Igora Herbuta, który postanowił nadać jej nowe znaczenie w świecie muzyki.
„Żeremie” – muzyczna kontynuacja i osobista opowieść
Po sukcesie debiutanckiego „Chrustu” z 2020 roku, Igor Herbut powraca z drugim solowym albumem, zatytułowanym właśnie „Żeremie”. Artysta zaprasza słuchaczy do swojego świata, oferując zapis bezkompromisowo intymnych i głęboko osobistych doświadczeń. To jednak nie tylko rozliczenie z teraźniejszością, ale również sentymentalna, pełna melancholii podróż w przeszłość, w której proste wspomnienia przeplatają się z poruszającymi refleksjami nad tym, co bezpowrotnie minęło.
Post on Instagram
Wyjątkowy start trasy „Żeremie Tour”. Relacja z koncertu Igora Herbuta
12 października 2026 roku w katowickim NOSPRze Igor Herbut zainaugurował trasę koncertową promującą nowe wydawnictwo. Tym razem, w przeciwieństwie do wcześniejszej trasy „Solo Act”, artysta nie pojawił się na scenie sam. Towarzyszył mu cały zespół wybitnych muzyków, co nadało koncertowi wyjątkową, pełną emocji atmosferę.
Choć single takie jak „Żółw” czy „Tak ma być” fani mieli już okazję usłyszeć na żywo, to właśnie premierowe wykonania pozostałych utworów z „Żeremia” wywołały największe emocje.
Na żywo utwory z albumu „Żeremie” zyskują zupełnie nowy wymiar – brzmią niezwykle emocjonalnie i poruszają najczulsze struny, zostawiając przy tym miejsce na własne interpretacje czy odnalezienie w nich cząstki siebie.
Szczególnie wzruszające okazały się utwory „Deszcz w pełne słońce” oraz „Kwiat lotosu” – ten drugi to najdłuższy na płycie, niemal dziesięciominutowy utwór, który poruszył publiczność do głębi. Każda kompozycja niesie ze sobą ogrom emocji. Herbut nie boi się sięgać po tematy trudne, intymne i osobiste. Na bis artysta zaserwował jeszcze dwie piosenki z „Chrustu” – w końcu to z niego tworzy się żeremie.
Żeremie – symbol schronienia i artystycznej szczerości
Zarówno w świecie przyrody, jak i w muzyce Igora Herbuta, żeremie staje się symbolem schronienia, bezpieczeństwa i powrotu do korzeni. Artysta buduje swój azyl z tego, co najbliższe sercu – wspomnień, emocji i doświadczeń. Nowy album i towarzysząca mu trasa koncertowa to zaproszenie do wspólnego przeżywania, refleksji i odkrywania własnych „żeremi” w codzienności.
- Igor Herbut ocenił sanah. Powiedział szczerze: „może to nie wypada?”
- Igor Herbut nie kryje dumy! Nowy album już w październiku
- BEMY zaśpiewali „Nareszcie” po francusku! Takiej wersji hitu Męskiego Grania jeszcze nie słyszeliście
- Zrobili to jako pierwsi w historii Męskiego Grania! Fani przecierają oczy ze zdumienia
- Te piosenki łączą pokolenia i wciąż zachwycają. Igor Herbut w projekcie „Grechuta Herbuta”. Relacja z koncertu
