Gitta Lindemann nie żyje
26 października do niemieckich mediów trafiła smutna informacja – zmarła Gitta Lindemann, zasłużona dziennikarka i poetka, związaną z redakcją NDR w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Była znana przede wszystkim z audycji dotyczących wydarzeń kulturowych w regionie: „Kunstkaten”. Jako prezenterka i szefowa działu pracowała tam aż do przejścia na emeryturę w roku 2002. Nadal pozostawała jednak aktywna zawodowo jako pisarka – publikowała tomiki poezji, z czego ostatni miał premierę wiosną tego roku. Gitta przedstawiła „Lautlos” podczas Targów Książki w Lipsku. Wcześniej spisała też wspomnienia z całego swojego życia, którym nadała tytuł „Meine Fensterplätze”.
Matka Tilla Lindemanna nie żyje. „Wszystko może się skończyć”
Gitta Lindemann była związana z Wernerem Lindemannem – również poetą i pisarzem, który zmarł na raka żołądka 9 lutego 1993 roku. Razem mieli dwójkę dzieci: Saskię oraz Tilla, który dziś znany jest przede wszystkim jako frontman niemieckiej grupy muzycznej Rammstein.
63-letni muzyk rzadko w wywiadach wypowiadał się na temat swojej mamy, choć zawsze robił to z ogromnym szacunkiem. Przyznał, że ich relacje nie zawsze były wzorowe, a w przeszłości emocjonalnie oddalili się od siebie. Dopiero później zbudowali na nowo swoją więź, a jednym z punktów zwrotnych była śmierć ojca, Wernera Lindemanna:
Wtedy cała rodzina się zjednoczyła. Zdaliśmy sobie sprawę, że wszystko może się skończyć w jedną minutę.
Gitta Lindemann zmarła w wieku 87 lat w swoim domu w północno-zachodniej Meklemburgii.
Post on Instagram

