„Ranczo”. Daniel Olbrychski ocenił grę Cezarego Żaka
W grudniu zobaczymy 11. sezon „Rancza”. Do obsady dołączył Daniel Olbrychski, który nie krył, jak bardzo cieszy się z możliwości zagrania w tej kultowej produkcji. Wielokrotnie podkreślał, że jest ogromnym fanem tego serialu, a możliwość zagrania w nim to ogromne wyróżnienie. Przed wejściem na plan nie krył, że mimo dużego doświadczenia, tym razem czuje tremę. „Ogromną, jakbym znowu debiutował. Jak wtedy, gdy jako młody chłopak wchodziłem na plan Andrzeja Wajdy i grałem w „Popiołach”. To podobne emocje. Z jednej strony wielka radość, z drugiej ogromna odpowiedzialność. Przecież mam pojawić się na słynnej ławeczce, gdzie wcześniej siedzieli Leon Niemczyk i Franciszek Pieczka. To zobowiązuje – mówił w rozmowie z „Faktem”.
Zapytany o to, co najbardziej zachwyca go w „Ranczu”, odpowiedział, że genialni aktorzy. „To, że tam jest wszystko. Są znakomite role aktorskie. Patrzę na moich kolegów i koleżanki z tego serialu i sam się uczę. A przecież jestem aktorem od kilkudziesięciu lat”. W tym miejscu wyróżnił Cezarego Żaka, czyli serialowego księdza i wójta. Olbrychski uważa, że gdyby gdyby serial był nagrywany w języku angielskim i miał większy rozgłos na świecie, Żak otrzymałby Oscara.
Uważam też, że rola Cezarego Żaka była czymś absolutnie niezwykłym. To podwójna kreacja na światowym poziomie. Gdyby ten serial powstał po angielsku, Żak dostałby za tę rolę Oscary.
Cezary Żak odpowiada na słowa Daniela Olbrychskiego
Jak na słowa Daniela Olbrychskiego zareagował Cezary Żak? W rozmowie z RMF FM aktor podkreślił, że niezwykle ceni Olbrychskiego, dlatego jego opinia jest dla niego tym bardziej wielkim wyróżnieniem.
Takie słowa od Daniela Olbrychskiego – aktora, którego zawsze niezwykle ceniłem, nadal cenię i nie mogę oderwać się od jego filmów, i ciągle do nich wracam, szczególnie „Brzeziny” – są dla mnie jak miód na moje serce i jestem mu za to bardzo wdzięczny - powiedział nam.


