Kylie Minogue ukrywała, że ma nowotwór. W tajemnicy walczyła z nawrotem raka piersi
W 2021 roku Kylie Minogue po raz drugi usłyszała diagnozę raka piersi. Tym razem artystka postanowiła przejść przez leczenie z dala od medialnego zgiełku i przez kilka lat utrzymywała chorobę w tajemnicy. O swoich doświadczeniach opowiedziała dopiero teraz w trzyodcinkowym dokumencie „Kylie”, który 20 maja trafił na platformę Netflix.
Po raz pierwszy australijska gwiazda zmierzyła się z nowotworem w 2005 roku, mając 36 lat. Wówczas informacja o chorobie szybko obiegła media na całym świecie, a wokalistka zmuszona była przerwać trasę koncertową i skupić się na leczeniu. Drugą diagnozę postanowiła jednak zachować wyłącznie dla siebie.
„Moja druga diagnoza raka była na początku 2021 roku. Udało mi się to zachować dla siebie, nie tak jak za pierwszym razem. Na szczęście, znowu to przeszłam i wszystko jest dobrze. Kto wie, co przyniesie przyszłość, ale muzyka pop mnie rozwija... dziś moja pasja do muzyki jest większa niż kiedykolwiek” – wyznała w dokumencie Netfliksa „Kylie”.
Dopiero teraz, po zakończeniu leczenia 57-letnia Minogue zdecydowała się opowiedzieć publicznie o tym trudnym rozdziale swojego życia.
Kylie Minogue po raz drugi zachorowała na raka. Dlaczego przez lata ukrywała diagnozę?
Jak tłumaczy gwiazda, druga walka z nowotworem przebiegła zupełnie inaczej niż pierwsza. Po doświadczeniach sprzed lat chciała przejść leczenie z dala od medialnego zainteresowania i móc przede wszystkim skupić się na odzyskaniu zdrowia.
Minogue przyznała, że przez długi czas nie była gotowa, by mówić o chorobie publicznie.
„Nie czuję się zobligowana, żeby powiedzieć o tym światu, a wtedy właściwie nie mogłam, ponieważ byłam cieniem człowieka. W pewnym momencie nie chciałam wyjść z domu” – tłumaczyła.
Artystka przyznała, że wielokrotnie rozważała ujawnienie prawdy. Szczególnie trudnym momentem był okres ogromnego sukcesu singla „Padam Padam” w 2023 roku. Choć na scenie święciła triumfy, w życiu prywatnym wciąż mierzyła się z konsekwencjami choroby: „'Padam Padam' otworzyło mi wiele drzwi, ale wewnątrz wiedziałam, że rak nie jest jakimś tam punkcikiem na ekranie w moim życiu. Chciałam powiedzieć, co się dzieje, żeby to z siebie wyrzucić. Siedziałam podczas wywiadów, mówiłam sobie: 'to ten moment', ale ostatecznie zachowałam to dla siebie”, zdradziła.
Muzyka okazała się dla wokalistki źródłem siły w najtrudniejszych chwilach. Swoje emocje przelała na utwór „Story” z albumu „Tension”, który – jak przyznała – był inspirowany doświadczeniami związanymi z chorobą. W dokumencie wyjaśniła, że potrzebowała symbolicznego śladu tamtego czasu.
Kylie Minogue pragnęła zostać mamą. Podjęła trudną decyzję
W dokumencie Minogue wróciła także do pierwszej diagnozy z 2005 roku i trudnych decyzji, które musiała wtedy podjąć. Wówczas, mając 36 lat, marzyła o założeniu rodziny i bardzo pragnęła zostać matką.
„Dostałam diagnozę jako 36-latka i to był czas, żeby myśleć o dzieciach. Próbowałam, nawet zwlekałam z chemioterapią, żeby mieć szansę, co też nie było łatwe, bo po takiej diagnozie chcesz to przede wszystkim z siebie usunąć. Gdyby się udało, to byłby mały cud, ale to niestety tak nie działa” – wyznała po latach.
Wokalistka próbowała także procedury in vitro, jednak marzenie o macierzyństwie ostatecznie się nie spełniło.
Głos w dokumencie zabrała także siostra artystki, Dannii Minogue, która podkreśliła, jak bolesne było dla niej obserwowanie walki Kylie o marzenie o macierzyństwie: „Nigdy nie widziałam siebie w roli rodzica, ale ona tak. I to łamało mi serce najbardziej”.
Kylie Minogue: „dziś jestem zdrowa”. Gwiazda apeluje o profilaktykę
Dziś Kylie Minogue podkreśla, że jest zdrowa, a jej pasja do muzyki pozostaje silniejsza niż kiedykolwiek. Artystka przygotowuje się również do świętowania 40-lecia kariery scenicznej, które ma przypaść na 2027 rok.
Decyzję o ujawnieniu drugiej walki z rakiem w dokumencie Netfliksa podjęła przede wszystkim z myślą o innych. Jej pierwsza diagnoza wywołała w Australii tzw. „efekt Kylie” – masowy wzrost liczby kobiet zgłaszających się na badania piersi. Dziś ponownie apeluje o regularną profilaktykę:
„Wystarczy małe przypomnienie, by pójść na badania kontrolne. Wczesne wykrycie bardzo mi pomogło i jestem niezwykle wdzięczna, że mogę dziś powiedzieć, że czuję się dobrze” – podkreśliła.
