Robert i Anna Lewandowscy szaleją na koncercie Bad Bunny’ego w Barcelonie
Za Robertem Lewandowskim niezwykle intensywny okres związany z zakończeniem kariery w barwach FC Barcelony. Tuż przed swoim ostatnim występem dla katalońskiego klubu piłkarz pozwolili sobie na chwilę rozluźnienia i wspólnie z Anną Lewandowską wybrał się na koncert portorykańskiego megagwiazdora Bad Bunny’ego. Wydarzenie, które odbyło się na Estadi Olímpic Lluís Companys w Barcelonie, zainaugurowało europejską część trasy „Debí Tirar Más Fotos World Tour”. W ramach tournée już 14 lipca Bad Bunny wystąpi także na PGE Narodowym w Warszawie.
W wydarzeniu uczestniczyli także inni zawodnicy Barcelony i ich partnerki, w tym Wojciech Szczęsny oraz Marina Łuczenko-Szczęsna. Atmosfera była wyjątkowa – muzyka, taniec i radość udzieliły się wszystkim obecnym. Anna Lewandowska chętnie relacjonowała wieczór w mediach społecznościowych, publikując zdjęcia i nagrania z koncertu.
„Ten koncert był absolutnie szalony, najlepszy w historii!” – napisała podekscytowana trenerka na Instagramie.
Lewandowscy skradli show na koncercie Bad Bunny’ego. Bawili się w strefie VIP
Podczas koncertu Robert i Anna Lewandowscy bawili się w ekskluzywnej strefie La Casita – charakterystycznym różowym domku ustawionym na środku płyty stadionu, do którego Bad Bunny często zaprasza gości i celebrytów, czyniąc ich częścią widowiska. Sportowa para tańczyła i świętowała w rytm latynoskiej muzyki. Kilkukrotnie też zostali pokazani na stadionowych telebimach.
Post on Instagram
Lewandowscy na telebimie, a fani skandują: „Lewy, zostań!”
Gdy Lewandowscy pojawił się na wielkich ekranach, fani zgromadzeni na stadionie natychmiast zaczęli głośno skandować nazwisko polskiego napastnika. Na nagraniach, które szybko obiegły media społecznościowe, słychać okrzyki: „Lewy, zostań”.
Piłkarz z uśmiechem na twarzy pozdrawiał kibiców i machał w ich stronę, dziękując im za wsparcie oraz sympatię. W doping włączyła się również Anna Lewandowska, która wspólnie z kibicami skandowała nazwisko męża.
Robert Lewandowski odszedł z FC Barcelony
Koncert Bad Bunny’ego był jednym z ostatnich momentów Roberta Lewandowskiego przed definitywnym zamknięciem rozdziału w Dumie Katalonii. Dzień później, 23 maja, piłkarz rozegrał swój ostatni mecz w barwach FC Barcelony, kończąc czteroletni etap pełen sukcesów i sportowych emocji.
W pożegnalnym wpisie opublikowanym wcześniej w mediach społecznościowych Lewandowski podsumował swój czas w Barcelonie słowami:
„Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, aby iść dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja jest ukończona. Cztery sezony, trzy mistrzostwa. Nigdy nie zapomnę miłości, którą otrzymałem od fanów od moich pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi” — napisał Lewy.
- Zapłakana Anna Lewandowska z córkami padła w ramiona Roberta. Niezwykłe obrazki z pożegnania w Barcelonie
- Pożegnanie Lewandowskiego przejdzie do historii. Poruszające sceny na Camp Nou
- Lewandowski ze Szczęsnym rozkręcili imprezę w Barcelonie. Nagrania są hitem w sieci
- Bad Bunny wystąpił na Super Bowl Halftime Show: „Jedyną rzeczą silniejszą od nienawiści jest miłość”
- Bad Bunny po raz pierwszy w Polsce! Gdzie i kiedy kupić bilety na koncert na PGE Narodowym?

