Opole 2026. Justyna Steczkowska świętowała 30-lecie kariery
Tegoroczny festiwal w Opolu był dla Justyny Steczkowskiej wydarzeniem szczególnym. Artystka, która od lat nie schodzi z muzycznego piedestału, świętowała na scenie 30-lecie swojej pracy artystycznej. Wokalistka przygotowała dla widzów prawdziwe show – nie zabrakło jej największych przebojów, tancerzy, muzyków oraz spektakularnych efektów, takich jak fruwanie nad sceną na linach czy akrobacje w powietrzu.
Steczkowska o jubileuszu i kulisach koncertu
Podczas rozmowy z reporterem Plejady, Justyna Steczkowska została zapytana, które Opole jest jej bliższe – to sprzed lat, czy to współczesne, gdzie częściej mówi się o relacjach między artystami niż o samej muzyce. Artystka odpowiedziała z charakterystycznym dla siebie dystansem i humorem:
Nie będziesz mnie pytał o koleżanki (śmiech). Wiesz, że je kocham. Cudowne 30 lat. Jestem szczęśliwa i wdzięczna państwu, że w ogóle tutaj jestem po 30 latach i że show się podobał i że to wszystko się jakoś udało. No nie wszystko się udało, no bo wiesz, maszyna się nie pojechała do góry w odpowiednim czasie, bo jest zbyt wilgotno w powietrzu. Było tam parę takich rzeczy, których mam nadzieję, publiczność nie zauważyła w telewizji, a jeśli nawet, no to niczyja wina.
Czy Steczkowska czuje się doceniona?
Wielu artystów po latach kariery zastanawia się, czy ich twórczość jest doceniana. Steczkowska nie ma wątpliwości, co jest dla niej najważniejsze w muzyce.
Ja nie robię tego tylko dla innych ludzi. Nie urodziłam się też po to, żeby spełniać oczekiwania innych ludzi. Zrozumiałam to dopiero po wielu latach. Robię coś, co naprawdę czuję. I te wszystkie płyty, które nagrałam, są z mojego serca. (...) Ja jestem z tego dumna, bo cały czas się uczę. To, że nie trafia to zawsze do wszystkich, czy do szerokiej publiczności, jest rzeczą zupełnie normalną.
Justyna Steczkowska nie ukrywa, że nie każdy musi rozumieć jej muzykę. Docenia jednak tych, którzy są z nią od lat i wspierają jej artystyczną drogę:
Nie mogę mieć pretensji do ludzi, że nie wszyscy rozumieją moją muzykę. No, to tak nie działa. Super, że w ogóle są tacy, którzy moją muzykę rozumieją. Dzięki nim jestem, tworzę gram koncerty i jestem naprawdę szczęśliwa. Ja nie mam do nikogo żadnych żali, żadnych pretensji.
- Roksana Węgiel o show Justyny Steczkowskiej: „nie jestem fanką bawienia się w wiedźmy. Jestem katoliczką”
- Steczkowska szczerze o występie ze Skolimem w Sopocie. „To było dla mnie za dużo”
- Tak Justyna Steczkowska zareagowała na 12 punktów od polskiego jury dla Izraela. „Mina mówi wszystko”
- Po roku od Eurowizji takie informacje o Steczkowskiej. „Czuję się częścią…”
- Cytat na dziś. Justyna Steczkowska: „Płaczą, piszą listy, że dzięki mnie uniknęli samobójstwa, że wyszli z...”

