Zagrał Smitha Jerroda w „Seksie w wielkim mieście”, a potem zniknął z ekranów na lata. Co się stało z Jasonem Lewisem?
Jason Lewis, który wcielił się w uwielbianego przez widzów „Seksu w wielkim mieście” Smitha Jerroda, partnera Samanthy Jones, przez ostatnie lata unikał blasku reflektorów. Po raz ostatni pojawił się na ekranach w 2022 roku, biorąc udział w 31. edycji amerykańskiego programu „Dancing with the Stars”. Choć z rywalizacji odpadł już w pierwszym tygodniu, występ ten był dla niego ważnym krokiem. Do udziału w show namówiła go narzeczona, aktorka i producentka Liz Godwin, z którą zaręczył się w 2020 roku. Po zakończeniu przygody z tańcem Lewis na trzy lata niemal całkowicie wycofał się z życia publicznego.
Pod koniec maja zaskoczył fanów, publikując na Instagramie wideo z plaży, w którym wyjaśnił powody swojej nieobecności:
„Zamilkłem. Nie dlatego, że nie mam nic do powiedzenia, ale dlatego, że miałem coś do zrobienia” – wyjaśnił aktor na nagraniu.
W opisie nagrania dodał krótko:
„Po trzech latach nadszedł ten czas”.
Jason Lewis porzucił Hollywood i zaczął nowe życie. Dziś pisze książki fantasy
Jak się okazuje, gwiazdor „Seksu w wielkim mieście” od trzech lat mieszka w Kostaryce. Tam, z dala od Hollywood, poświęcił się pisaniu własnej serii powieści fantasy.
„Pracowałem nad tym już od jakiegoś czasu i w pewnym momencie zrozumiałem, że to projekt na dużą skalę, ale w miarę jak go rozwijałem, stawał się coraz większy i bardziej rozbudowany” – tłumaczył w rozmowie z „The Hollywood Reporter”.
Jak sam przyznał, decyzja o przeprowadzce była efektem głębokich przemyśleń i stworzenia osobistej listy potrzeb. Lewis szukał przestrzeni do pracy twórczej, zdrowego stylu życia, bliskości natury oraz możliwości nauki języka hiszpańskiego. Jego codzienność dziś to rutyna daleka od hollywoodzkiego blichtru:
„Zazwyczaj wstaję około czwartej rano. Robię swoje, idę na spacer po plaży albo biegam, jeśli akurat nie ma dobrych fal do surfowania, potem piję kawę i siadam do biurka na pierwszą sesję pisania, potem śniadanie i wracam do pracy. (...) Staram się napisać od 1000 do 2000 słów dziennie” – opisuje swój dzień.
Seria, nad którą pracuje, ma liczyć aż dziewięć tomów, podzielonych na trzy trylogie. Każda z nich osadzona jest w tym samym świecie, ale w różnych epokach. Inspiracją są dla niego klasyczne opowieści fantasy, przede wszystkim „Władca Pierścieni”. Co ciekawe, Lewis zdecydował się na nietypowe rozwiązanie i zaczął pisać serię od końca. Obecnie pracuje nad siódmą częścią cyklu, która ma zostać wydana jako pierwsza. Całość ma poruszać uniwersalne tematy władzy, tyranii i poszukiwania własnej wartości – kwestie, które mocno rezonują z jego dawnymi doświadczeniami z pracy w modelingu, gdzie wartość człowieka często była oceniana wyłącznie przez pryzmat wyglądu zewnętrznego.
Dlaczego Smith Jerrod nie wrócił w serialu „I tak po prostu”?
Fani serialu „Seks w wielkim mieście” zastanawiali się, dlaczego przystojny Smith Jerrod nie pojawił się w kontynuacji serialu o Carrie Bradshaw i jej przyjaciółkach, zatytułowanej „I tak po prostu...”. Jason Lewis już wcześniej ucinał spekulacje na ten temat, przyznając, że nigdy nie otrzymał propozycji powrotu:
„Nie zostałem zaproszony, ale dowiedziałbym się o tym jako ostatni. Choć bardzo doceniam te pochlebstwa, w tej historii chodzi o dziewczyny” – wyznał szczerze w 2021 roku dla Daily Front Row.
Dziś, mając 54 lata, były aktor i model podkreśla, że nie tęskni za dawną sławą i nie szuka już zewnętrznej aprobaty. Powrót do mediów społecznościowych traktuje nie jako próbę budowania celebryckiego rozgłosu, lecz jako chęć nawiązania autentycznej więzi z przyszłymi czytelnikami swoich książek.
„Nie chcę, by media społecznościowe były tylko przekazem: ‘Hej, spójrzcie na mnie, jaki jestem wspaniały’. Chcę budować społeczność” — podkreślił Lewis, tłumacząc swój powrót do internetu.
Post on Instagram


