Gwiazdor lat 90. aresztowany za posiadanie medycznej marihuany?!

Młodszy brat Nicka Cartera z Backstreet Boys – Aaron Carter został zatrzymany pod zarzutem posiadania marihuany. Artysta wraz ze swoją dziewczyną – Madison Parter trafił do aresztu.

15 lipca bieżącego roku 29 –letni amerykański piosenkarz usłyszał zarzuty posiadania marihuany i prowadzenia auta pod wpływem środków odurzających. Na kilka godzin przed koncertem w Kansas City Aaron Carter został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji.

Nick Carter na Twitterze poinformował fanów, że jego brat nie wystąpi na scenie, ponieważ dopadły go trudności z dojazdem. Zbulwersowana dziewczyna Aarona oświadczyła, iż ich samochód popsuł się w trakcie podróży. Aaron Carter sprostował sytuację dodając, że nie został zatrzymany w aucie, lecz w pobliżu warszatu samochodowego. 

Nielegalna używka, którą wokalista miał przy sobie w chwili zatrzymania, była marihuaną medyczną. Wokalista podobno posiada specjalnie pozwolenie na korzystanie z tej leczniczej używki. Aaron bowiem miewa problemy zdrowotne. Marihuaną łagodzi ból w nadbrzuszu spowodowany przepukliną roztworu przełykowego. Jutro wokalista wystąpi w Alabamie. Publicznie oświadczył, że wyjaśni całą sytuację i "prawda wyjdzie na jaw".

Czytaj dalej: