"M jak miłość": Kacper Kuszewski nie może poradzić sobie z odejściem Witolda Pyrkosza

Serialowy Marek Mostowiak wyznał, jak bardzo brakuje mu Lucjana Mostowiaka na planie serialu "M jak Miłość". Pomimo tego, że Witold Pyrkosz zmarł trzy miesiące temu, to Kacper Kuszewski nadal nie może pogodzić z jego śmiercią.

Kacper Kuszewski  w wywiadzie dla "Faktu" skomentował smutną atmosferę panującą na planie serialu "M jak Miłość". Aktor przez 17 lat współpracował z Witoldem Pyrkoszem, czyli jego serialowym ojcem – Lucjanem Mostowiakiem. Tęsknotę ujął w słowach: "Bardzo czujemy jego brak. Śmierć pana Witolda była dla wszystkich ogromnie trudna. Zwłaszcza że przeżywaliśmy odejście Witolda dwukrotnie".

Aktualnie trwa nagrywanie odcinków, w których Lucjan Mostowiak umiera. Dla całej ekipy produkcyjnej serialu są to trudne chwile, muszą bowiem przeżyć śmierć aktor po raz drugi. Kuszyński w rozmowie z dziennikarzem powiedział: "Najpierw żegnaliśmy kolegę z planu. Następnie scenarzyści musieli pożegnać jego bohatera w scenariuszu. Nagrywanie odcinków, w których Lucjan Mostowiak umiera, jest naprawdę trudne. Sytuacja, gdy życie wchodzi nam w scenariusz, jest bardzo dziwna".

Lucjana Mostowiaka w serialu „M jak Miłość” będziemy mogli oglądać do października bieżącego roku.


 

Czytaj dalej: