Sanny Liu, wdowa po zastrzelonym w 2014 roku policjancie WenJianie Liu, 25 lipca urodziła córkę o imieniu Angelina. Choć mężczyzna nie żyje od trzech lat, rozwój medycyny pozwolił na urodzenie dziecka zmarłego funkcjonariusza.
Sanny i nieżyjący już WenJian od zawsze chcieli mieć dużą rodzinę. Ich plany pokrzyżowała jednak tragedia. Sanny nie porzuciła jednak ich wspólnych marzeń i nocy, której zabito jej męża, poprosiła o zabezpieczenie jego nasienia, by w przyszłości mogła urodzić jego dziecko. Kobieta wspomina, że w nocy, której zabito jej męża, miała sen – śniło jej się, że trzyma na rękach malutką dziewczynkę.
Dzięki zachowaniu nasienia męża, Sanny mogła zostać zapłodniona in-vitro. Żona zmarłego policjanta od początku miała pewność, że urodzi dziewczynkę. Jej sen się ziścił, a „dziedzictwo jej męża może teraz trwać w osobie jego córki”. Sanny nie może cię doczekać, by w końcu móc powiedzieć Angelinie, że jej ojciec był prawdziwym bohaterem.
- W USA głośno o polskim mieście. Drugie miejsce w rankingu
- Rubik reaguje na krytyczne komentarze dotyczące wyglądu i zachowania córki. „Lepiej się zainspirujcie i bądźcie otwarci”
- Spotkanie Pierwszej Damy z Polonią. Śmiech i żarty w USA
- Kobieta zabiła męża chorego na raka mózgu, dwoje dzieci i siebie. Nowe ustalenia policji
- Została pierwszą lekarką w kraju. Na uniwersytet przyjęli ją w ramach żartu