Die Polizei sucht diesen Mann. Er soll Babynahrung in Lebensmittelläden in #Friedrichshafen vergiftet haben.âž¡ï¸ https://t.co/CmGdg67SZ1 pic.twitter.com/jwi2kVSGdU
— FM1Today (@fm1today) September 28, 2017
Prokurator dodaje, że: "Szantażysta nie sprecyzował, jakie produkty, w jakim regionie i w jakich sklepach. Zapowiedział, że chce uderzyć w przedstawicielstwa niemieckich koncernów żywnościowych w całym kraju, a także za granicą". 16 września, jeden z szantażystów podłożył zatrute produkty w sklepach w Friedschafen w Badenii-Wirtembergii i poinformował o tym władze. W wiadomości zaznaczył też, że jeżeli wcześniejsze groźby nie będą traktowane poważnie, sytuacja będzie się powtarzać.
Reakcja policji była natychmiastowa - przeszukano sklepy i wycofano niebezpieczne produkty. Badania służb sanitarno-epidemiologiczne wykazały, że zatruta żywność zawierała w sobie glikol etylowy. Trucizna jest przejrzystym, słodkim płynem, który nawet w małych ilościach jest groźny dla zdrowia dorosłego człowieka.
â—ï¸#Fahndung - Gesuchte Person im #Erpressungsfall: Hinweise an @PolizeiKonstanz 07531 995 3434 Mehr: https://t.co/gOEY8vpLQS pic.twitter.com/KCkkzCQj1C
— Innenministerium BW (@IMbawue) September 28, 2017
Monitoring zarejestrował sylwetkę szantażysty, który podłożył zatrute produkty. W mediach opublikowano jego wizerunek, a policja prosi o pomoc w poszukiwaniu podejrzanego.
- Ani Berlin, ani Frankfurt. Teraz to jest „najmodniejsze” miasto w Niemczech
- Próbowali ją zasiedlić, ale przegrywali z naturą. Wyspa za każdym razem płatała im figle
- Z Niemiec płyną wieści o Eurowizji. Ogłosili Roksanę Węgiel
- Wycofanie niemieckiej herbaty. Normy zostały przekroczone
- Niemiecki gigant upada? Masowe wyprzedaże przed likwidacją sklepów